Romanowski krytykuje Budę. "Z szantażystami trzeba postępować w sposób zdecydowany"

Romanowski krytykuje Budę. "Z szantażystami trzeba postępować w sposób zdecydowany"

Dodano: 22
Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości
Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości / Źródło: PAP
Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski skomentował list Waldemara Budy do samorządowców. Jego zdaniem pismo stanowi przykład uległości wobec Unii Europejskiej, z którą należy rozmawiać w sposób bardziej zdecydowany.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda 15 września wysłał pisma do samorządów, w których prosi o analizę i weryfikację tzw. uchwał anty-LGBT.

"Chciałbym podkreślić konieczność przestrzegania zasad horyzontalnych wynikających z przepisów unijnych. Jedną z nich jest zasada zapobiegania wszelkiej dyskryminacji ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, religię, światopogląd, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną podczas przygotowania wdrażania monitorowania sprawozdawczości i ewaluacji programów" – czytamy w liście.

"Zwracam się do samorządów, których organy uchwałodawcze przyjęły tego typu dokumenty o ich analizę i weryfikację, czy nie zawierają one zapisów, które niekiedy nawet wbrew intencjom organów stanowiących mogłyby potencjalnie stać się przedmiotem nadinterpretacji w tym zakresie" – pisze Buda do samorządowców.

"Bywa jednak, że nieprecyzyjne sformułowania dokumentów stanowią przedmiot dyskusji publicznej w kontekście dyskryminacji. W przypadku zidentyfikowania takich zapisów uprzejmie proszę o podjęcie stosownych modyfikacji" – zaznaczył.

Romanowski: To przykład uległości

Do kwestii listu wiceministra odniósł się na antenie Radia Maryja wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.

– Tego typu działania to przykład polityki uległości, z którą mamy do czynienia od wielu lat. Wszyscy widzimy do czego to prowadzi. Z szantażystami trzeba postępować w sposób zdecydowany – mówił polityk.

Dla Solidarnej Polski ważne jest to żeby o polskich sprawach decydować w Warszawie, Lublinie, Łodzi, a nie Brukseli czy Berlinie. Nie może być tak, że UE będzie urządzać nasze rodziny, wpychać absurdalną ideologię – dodał.

Polityk SP podkreślił, że dobra wola wyrażana przez Polskę zawsze prowadziła do eskalacji żądań Brukseli.

– Spójrzmy na politykę klimatyczną, teraz mówimy o ochronie rodziny, a wcześniej o wymiarze sprawiedliwości. Za chwilę znowu mogą się pojawić absurdalne pomysły, żeby wpuszczać do Polski migrantów ekonomicznych. Kurs kolizyjny Brukseli z rzeczywistością UE jest ewidentny. (…) Solidarna Polska liczy na to, że samorządy nie wycofają się z uchwał, które chronią istoty społeczeństwa i państwa - rodzinę – stwierdził Romanowski.

Czytaj też:
"Nie wycofujcie się z tych uchwał". Ziobro: Obrona rodziny stała się elementem napaści
Czytaj też:
Spór z Brukselą o KPO. Müller wskazuje oczekiwania rządu
Czytaj też:
Romanowski: Zachód nie zmarnował okazji do zaatakowania Polski i Węgier

Źródło: radiomaryja.pl
 22
Czytaj także