Nowak: Okazuje się, że honor można sprzedać tak jak każdą inną rzecz

Nowak: Okazuje się, że honor można sprzedać tak jak każdą inną rzecz

Dodano: 
Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty
Barbara Nowak, małopolska kurator oświaty / Źródło: Jakub Porzycki/Agencja Gazeta
Widzimy, że dziś niektórzy Polacy potrafią się sprzedać za obietnicę i ułudę – powiedziała małopolska kurator oświaty Barbara Nowak odnosząc się do decyzji samorządów o rezygnacji z uchwał niepodobających się Brukseli.

Lubelscy, podkarpaccy i małopolscy radni w głosowaniach w wojewódzkich sejmikach zrezygnowali w poniedziałek z "uchwał anty-LGBT". Wcześniej tak samo postąpił świętokrzyski sejmik. To reakcja na naciski ze strony Komisji Europejskiej – regionom groziła utrata środków unijnych.

Honor na sprzedaż

Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja nie kryła rozczarowania decyzjami Sejmików. Skrytykowała też polityków wstrzymujących się w tej sprawie od głosu.

– Najbardziej boli to, że w trakcie podejmowania tak ważnych decyzji, gdzieś z boku stoi grupa osób, która tchórzliwie wstrzymuje się od głosu, bo nie chce brać odpowiedzialności. Nie po to wybiera się polityków, żeby nie brali oni odpowiedzialności za swoje decyzje – powiedziała.

Zdaniem kurator postawa samorządowców świadczy o sprzedaniu swoich wartości za pieniądze z Brukseli.

– Nie chcę powiedzieć, że pieniądze nie są istotne, ale naprawdę one nie są najważniejsze. Pamiętam, kiedy w rodzinach było biednie, uczciwie i dobrze, choć panował totalitaryzm. Wiem, że duża część osób, która dziś podejmuje te ważne decyzje, nie pamięta tych czasów. Jednak politycy mają obowiązek być wierni historii, tradycji, rodzinom i pokoleniom, które walczyły, oddając życie za honor. Teraz okazuje się, że honor można sprzedać tak jak każdą inną rzecz – stwierdziła gorzko.

Nowak oceniła również, że mimo wszystko wciąż nie mamy pewności, że środki unijne popłyną do zainteresowanych województw. – Widzimy, że dziś niektórzy Polacy potrafią się sprzedać za obietnicę i ułudę. Ogromnie boli to, że ci, którzy zostali przez nas wybrani, wolą mieć niż być – dodała.

Wcześniej za pośrednictwem mediów społecznościowych stwierdziła, że rezygnacja ze swojej wartości to pierwszy krok do utraty suwerenności kraju.

"Rezygnacja z obrony wartości: szanowania instytucji rodziny, ochrony dzieci przed deprawacją, jest tylko pierwszym krokiem do utraty suwerenności Polski. Być czy mieć - to są ważne i aktualne pytania do Polaków" – czytamy na Twitterze.

twitter

Czytaj też:
Emilewicz: Nie lubię nazywania tych uchwał anty ideologia LGBT
Czytaj też:
Kolejne regiony kapitulują w sprawie tzw. uchwał anty-LGBT
Czytaj też:
"Kolejny przejaw upokarzania Polski". Ziobro: Realizuje się to, przed czym przestrzegaliśmy

Źródło: radiomaryja.pl, DoRzeczy.pl, Twitter
 
Czytaj także