Przeciszewski: Jan Paweł II zasługuje na przydomek Wielki

Przeciszewski: Jan Paweł II zasługuje na przydomek Wielki

Dodano: 24
I pielgrzymka papieża Jana Pawła II do ojczyzny. Ojciec Święty stoi na ołtarzu polowym zbudowanym z surowego drzewa modrzewiowego z ostrym dachem – w stylu góralskim.
I pielgrzymka papieża Jana Pawła II do ojczyzny. Ojciec Święty stoi na ołtarzu polowym zbudowanym z surowego drzewa modrzewiowego z ostrym dachem – w stylu góralskim. / Źródło: PAP / Jan Morek
– Pontyfikat Jana Pawła II był najważniejszym z pontyfikatów w historii – mówi DoRzeczy.pl Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny KAI.

Mijają 43 lata od wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Apostolską. Czy nie uważa Pan, że Polacy odchodzą od nauki papieża Polaka, a młode pokolenie prawie w ogóle jej nie zna?

Marcin Przeciszewski: Nie sądzę, że coraz bardziej Polacy odchodzą od nauki Jana Pawła II, ponieważ w gruncie rzeczy Kościół w Polsce i jego obecny kształt w dużej mierze jest zasługą Jana Pawła II. Gdyby nie 27-letni pontyfikat Ojca Świętego i inspiracji, które płynęły od niego, to Polska nie byłaby na pewno krajem o najwyższej religijności w Europie, tak jak jest dziś i to mimo wszystkich problemów, jakie przeżywamy. Natomiast to, że młode pokolenie nie zna nauczania Jana Pawła II, to po prostu fakt, ponieważ dla większości młodzieży to postać już z historii dosyć odległej. Myślę, że wszyscy powinniśmy włożyć ogromny wysiłek, jako polski Kościół, ludzie kultury, system edukacji, aby jednak Jana Pawła II, a przede wszystkim główne wątki jego nauczania przybliżać i pokazywać młodemu pokoleniu.

Jakie to wątki?

Pontyfikat Jana Pawła II był przede wszystkim chyba najważniejszym z pontyfikatów papieskich w historii Kościoła. Jan Paweł II zasługuje, żeby mu nadać przydomek Wielki, czy tytuł Doktora Kościoła i to z kilku powodów. Jan Paweł II w 1978 roku zastał Kościół bardzo mocno podzielony wewnętrznie. Jego wielką zasługą było zjednoczenie Kościoła wokół procesu Nowej Ewangelizacji, czyli ewangelizacji współczesnego świata, jako priorytetu dla wszystkich, niezależnie od tego, gdzie w Kościele się znajdują i jaki nurt popierają. Pielgrzymujący wymiar pontyfikatu stopniowo zmieniał oblicze świata. Jan Paweł II jest też ojcem bardzo wielu dialogów, będąc w pełni wierności doktrynie katolickiej. Mieliśmy milowe kroki dialogów z judaizmem czy Islamem. Wcześniej nigdy w historii Stolica Apostolska nie miała tak dużego autorytetu, także świeckiego. Jan Paweł II to również wielki pasterz Kościoła w Polsce. Ożywiał go, nadawał siłę, wigor. I wreszcie wątek europejski – Jan Paweł II zasługuje na miano dołączenia do grona czcigodnych ojców Europy obok Schumana czy Adenauera.

Jak Jan Paweł II zapatrywał się na integrację Starego Kontynentu i wspólnotę europejską?

Jan Paweł II był katalizatorem procesu rozszerzenia integracji na Europę Środkowowschodnią. Miał wielki wkład w myśl europejską. Papież akceptował Unię Europejską, chciał, żeby Polska przystąpiła do wspólnoty narodów, ale jednocześnie apelował o szacunek i wierność chrześcijańskim korzeniom, ponieważ inaczej Europę czeka zagubienie. I to się doskonale sprawdza dziś.

Gdzie możemy szukać nadziei w kultywowaniu myśli Jana Pawła II, szczególnie wśród młodych?

Myślę, że nadzieją jest sama w sobie postać Jana Pawła II. Pamiętamy Światowe Dni Młodzieży tworzone przez Ojca Świętego. Dziś, mimo olbrzymiego zagubienia, młodzi poszukują autentycznych autorytetów. Jan Paweł II pokazał nam, jak docierać do młodych. Obyśmy sprostali temu zadaniu.

Obecnie dużo mówi się w Polsce o zjawisku polaryzacji. Jesteśmy w życiu prywatnym, ale i publicznym świadkami kłótni o politykę, ideologię. Obserwujemy coraz bardziej agresywne i wulgarne zachowania także na ulicach. Może w tych czasach zjednoczenia powinniśmy szukać właśnie w osobie naszego świętego? Jeżeli tak, to w jaki sposób?

Jeżeli chodzi o nauczanie społeczne, które też było ważne w pontyfikacie i nauczaniu Jana Pawła II, to mieliśmy tam dwie główne zasady. Mianowicie, szacunek dla każdego człowieka, jego godności i życia. Dziś w Polsce toczy się dyskusja, gdzie ten szacunek. Wydaje się, że został on zagubiony przez absolutnie wszystkie strony sporu. Drugi fundament to dobro wspólne, a nie moje osobiste, partyjne czy środowiskowe. Trzeba sięgnąć do tego, co mówił i nauczał Ojciec Święty. To może być twórcze. Mimo że Polska kiedyś była podzielona przez komunę, to Kościół w Polsce, idąc za radami Jana Pawła II, pokazywał, że można jednak, pomimo kolosalnych podziałów, prowadzić dialog. Tak było szczególnie w końcówce lat 80. XX w.

Źródło: DoRzeczy.pl
 24
Czytaj także