Gadowski: Polska jest na krawędzi wyporności

Gadowski: Polska jest na krawędzi wyporności

Dodano: 5
Witold Gadowski
Witold Gadowski Źródło: YouTube / Gadowski TV
Z Witoldem Gadowskim, dziennikarzem i pisarzem rozmawia Ryszard Gromadzki.

RYSZARD GROMADZKI: W ostatnim czasie niektórzy polscy politycy – wśród nich prezydent RP – wygłaszali publicznie twierdzenia, które mogą być interpretowane jako otwarcie na pewną formę federacji polsko-ukraińskiej. Czy tego rodzaju wypowiedzi należy traktować w kategoriach politycznej fantastyki, czy może ktoś na serio przymierza się do unii z Ukrainą?

WITOLD GADOWSKI: To koncepcja kuriozalna i bezprawna, bo z nikim niekonsultowana. Mówiąc wprost – tego rodzaju pomysły ocierają się o zdradę polskich interesów, polskiej racji stanu. Naszą racją stanu jest trwanie w państwie, w którym większość stanowią Polacy, w którym polski interes jest najważniejszy.

W tej chwili Ukraińcy stanowią prawie 10 proc. ludności Polski. Jaki scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Pierwszy, w którym gros Ukraińców zostaje u nas na dobre, asymilując się, dając pozytywny impuls gospodarce i nową energię społeczną? Czy drugi, w którym Ukraińcy spełnią w Polsce rolę „konia trojańskiego”, zachowując odrębność i wskazując z czasem zadania ekonomiczne, socjalne i polityczne, co rozsadzi polskie państwo od środka?

Zauważam u wielu Ukraińców postawy roszczeniowe. Nie wiem, czy oni otrzymują takie informacje u siebie, na Ukrainie, że jadąc tutaj, wszystko im się należy, czy też są w ten sposób informowani w Polsce. Te roszczeniowe postawy szokują zwłaszcza u ludzi, którzy zostali przyjęci jak swoi w naszym kraju. Rozumiem, że trzeba pomagać, że oni muszą mieć tutaj opiekę. Każdy cywilizowany naród zachowałby się w tej sytuacji podobnie. Ale tu chodzi o system państwowy, który w ogóle nie broni interesów swoich obywateli, nastawiając się na ochronę interesów obywateli obcego państwa. Tak to jest odbierane przez przeciętnego Kowalskiego. To jest bardzo niepokojące.

Cały wywiad dostępny jest w 21/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Rozmawiał: Ryszard Gromadzki
 5
Czytaj także