Przewodnicząca KRS: Może dojść do uchylania wyroków
  • Karol GacAutor:Karol Gac

Przewodnicząca KRS: Może dojść do uchylania wyroków

Dodano: 1
Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca KRS
Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca KRS Źródło: FOT. Mikołaj Mikołajczyk/KRS
Z Dagmarą Pawełczyk-Woicką, przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa rozmawia Karol Gac.

Karol Gac: 13 stycznia Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Teraz ustawą zajmuje się Senat. Jak pani ocenia ten projekt?

Dagmara Pawełczyk-Woicka: Poważne wątpliwości konstytucyjne dotyczą każdego przepisu zawartego w tym projekcie. Jak czytamy na str. 33 „Informacji o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego”: „Kompetencja do powoływania sędziów została przez ustrojodawcę ukształtowana wyczerpująco – innymi słowy, ustalił on wszystkie niezbędne elementy procedury nominacyjnej. Nie przewidział przy tym możliwości kontroli aktu powołania na urząd sędziego, dlatego, bez względu na stosowaną procedurę, żaden sąd ani skład sędziowski nie może oceniać prawidłowości powołania innych sędziów”. Jeszcze tusz nie wysechł na tej publikacji, a ustawodawca wprowadza procedurę badania „legalności” sędziego nie tylko na wniosek strony, lecz także z urzędu, i wyłącza odpowiedzialność sędziego za wydanie orzeczenia ustalającego oraz oceniającego zgodność z prawem powołania sędziego lub jego umocowanie do wykonywania zadań z zakresu wymiaru sprawiedliwości, a także za kwestionowanie umocowania sądów i trybunałów, konstytucyjnych organów państwowych oraz organów kontroli i ochrony prawa.

W przestrzeni publicznej najwięcej emocji wzbudzają kwestie, o których pani wspomniała, tj. poszerzenie zakresu tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego oraz kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Załóżmy, że proponowane zmiany wejdą w takim kształcie w życie. Co się stanie?

Może dojść do uchylania wyroków tylko z powodu sposobu powołania sędziego. Uchylane będą nie tylko wyroki nowych sędziów, lecz także wyroki starych, na zasadzie rewanżu. Sędziowie pierwszej instancji mogą negować istnienie wyroków sądów odwoławczych. Po rozpoznaniu apelacji akta trafiają do sądu pierwszej instancji, a ten ostatni może uznać, że wyrok sądu odwoławczego nie istnieje, i odmówić stwierdzenia wykonalności. Niektórzy sędziowie będą dążyć do autolustracji, czyli zbadania przez inny skład spełnienia przez siebie wymogów bezstronności i niezawisłości.

Cały wywiad dostępny jest w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

 1
Czytaj także