Celibat pod ostrzałem

Celibat pod ostrzałem

Dodano: 
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne
Ksiądz, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / Domena publiczna
Kościelni reformatorzy do spółki z radykalną lewicą marzą o zniesieniu bezżenności kapłańskiej. Oficjalnie chodzi o walkę z kryzysem nadużyć seksualnych oraz troskę o powołania. Tak naprawdę zniesienie celibatu jest jednak tylko jednym z elementów wielkiej reformy, u której kresu czeka całkowicie odmieniony Kościół, katolicki już tylko z nazwy.

Argentyński portal Infobae opublikował 10 marca nagranie wywiadu z papieżem Franciszkiem. Wśród wielu tematów był również celibat. Pytany o możliwość zawierania małżeństw przez księży papież stwierdził, że co do zasady „nie ma przeciwwskazań”, bo – jak tłumaczył – celibat nie jest zakorzeniony w tym, co wieczne, tak jak kapłaństwo; przeciwnie, jest „tymczasowy” w tym sensie, że stanowi kościelną dyscyplinę. Indagowany przez dziennikarza, czy wobec tego dyscyplinę bezżenności można byłoby zrewidować, odparł twierdząco, wskazując na przykład chrześcijaństwa wschodniego.

Tak się akurat składa, że papież będzie miał doskonałą okazję do „rewizji” celibatu. 9 marca, a więc zaledwie dzień przed publikacją wywiadu, Kościół katolicki w Niemczech postanowił poprosić Stolicę Apostolską o wydanie zgody na małżeństwa księży. Niemcy chcieliby pójść w nieco inną stronę niż chrześcijanie wschodni, gdzie konieczne jest zachowanie porządku: najpierw małżeństwo, potem kapłaństwo, nigdy odwrotnie. Kościół za Odrą pragnie znieść to ograniczenie, pozwalając także już wyświęconym kapłanom na wstępowanie w związki małżeńskie. W specyficznym kontekście niemieckim należałoby zadać tylko pozornie złośliwe pytanie:

Cały artykuł dostępny jest w 17-18/2023 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Paweł Chmielewski
Czytaj także