Tenerowicz: Przez dekady w org. pozarządowych dominowały poglądy lewicowe i liberalne

Tenerowicz: Przez dekady w org. pozarządowych dominowały poglądy lewicowe i liberalne

Dodano: 
Marta Tenerowicz
Marta Tenerowicz Źródło:DoRzeczy.pl
Żeby trzeci sektor mógł być głosem całego społeczeństwa, wskazane jest by były w nim reprezentowane także poglądy konserwatywne - mówi DoRzeczy.pl Marta Tenerowicz, prezes Fundacji Edukacji i Mediów.

DoRzeczy.pl: Łatwo w naszym kraju prowadzić organizację pozarządową?

Marta Tenerowicz: W moim subiektywnym odczuciu niezbyt. Zwłaszcza, jeśli pracuje się przy tym zawodowo, jest się żoną i matką (śmiech). Już całkiem serio, to chyba nie jest kwestia tego, czy to łatwe czy nie, a raczej, czy robi się coś, co jest potrzebne, ważne i ma wpływ na rzeczywistość. Z racji zawodowych od wielu lat patrzę na to, jak media zmieniają otaczający nas świat. Widzę, jak wielki wpływ uzyskują na młodych i starszych. Często mi się ten wpływ nie podoba. Mówię tu, nawet na przykładzie własnych dzieci i ich rówieśników, o inicjacji cyfrowej i technologicznej kilkulatków, ale także o kłopotach w tym zakresie seniorów. Niestety także nastolatki oraz moje pokolenie, mimo, że wydaje nam się często, że mamy media „pod kontrolą” zaczynamy się od nich uzależniać. Tu wkracza coś, co jest jednym z celów FEiM czyli edukacja medialna. Uważam, że jest ona kluczem do przyszłości pokolenia naszych dzieci i wnuków.

Zdaniem niektórych liberalnych mediów, jako beneficjant publicznych grantów, macie jednak łatwiej.

Nie wiem, czy łatwiej, ale bez wątpienia ciekawiej. W końcu nie każdemu redakcje TVN, czy "Gazety Wyborczej" poświęcają tyle czasu i uwagi. Doszło do tego, że dziennikarze tej stacji oczekują od nas niemal comiesięcznych raportów z działalności (śmiech). Początkowo traktowałam ich pytania poważnie, ale szybko przekonałam się, że nie jest ważne co robimy, a ważne by wnioski, jakie mogli wysnuć z moich odpowiedzi odpowiadały tezom jakie sobie na wstępie założyli. Tym samym dialog z częścią mediów, nastawionych na tanią sensację i podporządkowanie przekazu celom politycznym, nie ma sensu. To smutna, ale też prawdziwa refleksja, jeśli chodzi o nasze czasy. Uczestnicy i partnerzy naszych działań wiedzą jak, z kim i co robimy. Nie trzeba się nas bać, warto z nami współdziałać (śmiech). Robimy więc swoje. Nasze działania, mimo, że sporo pracy jeszcze przed nami, obronią się same.

Czego brakuje organizacjom pozarządowym by mogły być istotniejszym elementem polskiego życia publicznego?

Moim zdaniem brakuje im przede wszystkim nowych, zaangażowanych i wartościowych młodych ludzi. Wiek nie jest tu oczywiście jedynym wyznacznikiem, ale rzeczywistość na naszych oczach przyspiesza. Tymczasem wiele organizacji pozarządowych tworzą ludzie w wieku średnim, a często nawet znacznie bardziej zaawansowanym. Dziedziny, w jakich my działamy, wymagają „bycia na czasie” z technologiami i nie tylko.

Druga kwestia to przekonania osób działających w trzecim sektorze. Przez całe dekady w środowisku tym dominowały poglądy oraz przekonania lewicowe i liberalne. By trzeci sektor mógł być głosem całego społeczeństwa, wskazane by były w nim reprezentowane także poglądy konserwatywne, odwołujące się do tradycyjnych wartości i przekonań. To ostatnie oczywiście nie podoba się wielu środowiskom. Tym samym dowodzi, że potrzeba pluralizmu w tym zakresie to konieczność. W tym duchu staramy się zresztą działać i pozyskiwać do współpracy młode osoby, które nie mają kompleksów i w pełni czują się, w sensie funkcjonowania, obywatelami świata, nie zapominają jednak o tym, że ich korzenie i ojczyzna to Polska, z jej spuścizną i tradycją.

Co aktualnie stanowi największe wyzwanie, jeśli chodzi o zagrożenia, jakie niosą za sobą nowe media oraz aktywne ich użytkowanie?

W moim przekonaniu najważniejszym wyzwaniem jest właśnie właściwe zdefiniowanie tych zagrożeń. Dlaczego? Podam przykład. Jeszcze dwa lata temu, w głównym nurcie, mało kto mówił o zagrożeniach, jakie niesie za sobą AI, czyli sztuczna inteligencja. Dzisiaj zaczynamy rozmawiać o paktach na rzecz jej rugowania z naszego życia. Czy to oznacza, że 2-3 lata temu to zagrożenie nie istniało? Oczywiście, że nie. Po prostu nie byliśmy go w pełni świadomi. Oczywiście problemy z fake newsami, patostreamerami, hejtem czy przemocą w sieci nie znikną same. Nie oznacza to jednak, że są tymi, które mogą przynieść największe szkody. Jedną z najlepszych recept na wspomniane problemy jest edukacja medialna.

Na jakich koncentrujecie się aktualnie? Czy są one poświęcone głównie nowym mediom? Zresztą te ostatnie to dzisiaj złożone zagadnienie.

Jednym z większych wydarzeń, jakie organizowaliśmy był rzeczywiście Kongres Nowych Mediów. Aktualnie jednak osią naszych działań jest Dom Edukacji Medialnej (DEM). Jest to projekt, który został sfinansowany ze środków pochodzących z Ministerstwa Edukacji i Nauki w ramach programu pn. „Rozwój potencjału infrastrukturalnego podmiotów wspierających system oświaty i wychowania”. W DEM odbywają się m.in. spotkania edukacyjne z udziałem młodych ludzi. W ramach funkcjonującego mini-studia nagraniowego są tworzone filmy o charakterze edukacyjnym oraz odbywają się spotkania i wywiady z gośćmi specjalnymi o tematyce edukacyjnej, patriotycznej, historycznej, medialnej i społecznej. Dzięki temu, że jesteśmy beneficjentem środków z Funduszu Patriotycznego w działaniu Wolność po polsku – edycja 2023 właśnie realizujemy rozbudowę zaplecza specjalistycznego Domu Edukacji Medialnej. Trochę to utrudnia bieżące działania, ale docelowo ułatwi nam pracę, zwłaszcza jeśli chodzi możliwości studia nagraniowego i rozbudowy zaplecza technicznego. Reasumując, pomimo faktu, że siedzibą naszej fundacji jest Kraków, dużą część aktywności przenieśliśmy do stolicy. W kilkuletnim planie chcemy, by nasza fundacja stała się jednym z ciekawszych ośrodków edukacji kulturalnej, a szczególnie medialnej skierowanej do młodego pokolenia. Ono tego potrzebuje.

To ciekawy temat. Często słyszymy, że ze zdobyczami współczesnej technologii, a nawet środków komunikacji niezbyt dobrze radzą sobie osoby starsze, a nawet w średnim wieku. Jak na tym tle wygląda młodzież czy też dzieci?

Paradoksalnie będąc niezwykle sprawnym w posługiwaniu się zdobyczami współczesnej technologii, młodzi są jednocześnie bardzo podatni na wpływ i treści, jakie do nich za jej pośrednictwem docierają. Często ma to negatywny, a nawet zgubny wpływ na ich codzienność. Odpowiedzią na to są nasze działania między innymi w ramach projektu „Szkoła po godzinach”, który realizujemy dzięki wsparciu Fundacji Empiria i Wiedza. Dzięki tej inicjatywie powstają m.in. filmiki edukacyjne, które można obejrzeć na kanale o tej samej nazwie na YouTubie. Prowadzimy też zajęcia w szkołach, na Facebooku promujemy grafiki tematyczne. Aktualnie powstaje też portal, na którym będziemy te działania prezentować, tak by mogły z nich korzystać szkoły, ale także by swobodny dostęp do nich mieli rodzice czy też uczniowie. W ramach tego samego projektu odbyło się na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie także sympozjum naukowe „Nowe media. Edukacja, finanse i perspektywy”.

Wasze inicjatywy są adresowane do dzieci, młodzieży czy także osób dorosłych? Jak w dobie tylu bodźców medialnych i cyfrowych skutecznie docierać do osób, które nie zawsze radzą sobie z mediami i ich właściwym użytkowaniem?

Staramy się docierać do możliwie szerokiego grona odbiorców. W tym zakresie sporo pracy przed nami. Rozwijamy nasze kanały na YouTubie, za ich pośrednictwem prezentujemy chociażby nagrywane w DEM dwa cykle „Porozmawiajmy o świecie” oraz „Porozmawiajmy o wartościach” oraz niektóre działania jak warsztaty czy debaty. Ich tematyka jest zróżnicowana: bezpieczeństwo w sieci, praca z kamerą, ale także media w obliczu wojny na Ukrainie. Od maja trwają przygotowania do realizacji w ramach DEM projektu „W(i)EM” poświęconego sticte edukacji medialnej. Po wakacyjnej przerwie wrócimy też do cyklu „Media nadają- młodzi pytają”, a dzięki wsparciu Fundacji Orlen od czerwca wróciliśmy do aktywnego prowadzenia projektu Portaldlamlodych.pl, który jest praktyczną lekcją dziennikarstwa dla osób młodych, wchodzących dopiero do zawodu. Słowem, staramy się docierać, zarówno do młodych, jak i do starszych, do odbiorców indywidualnych, jak i do instytucji. Posługujemy się przy tym narzędziami takimi jak social media czy też kontakt bezpośredni, bo to naszym zdaniem może przynieść sukces. Korzystając z okazji zachęcam do współpracy z naszą fundacją.


Marta Tenerowicz - politolog, specjalista ds. pozyskiwania funduszy europejskich oraz promocji i administracji. Absolwentka Instytutu Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz studiów podyplomowych z zakresu zarządzania jednostką transferu technologii Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Praktyki zawodowe odbywała m.in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz TVP S.A. Współpracowała z firmami zajmującymi się promocją i organizacją imprez sportowych i kulturalnych, a także z biurem posła do Parlamentu Europejskiego. Odpowiadała m.in. za kontakty z mediami, organizację spotkań i konferencji. W latach 2009-2015 r. zawodowo związana ze Stowarzyszeniem „Edukacja dla Przedsiębiorczości”. W latach 2015-2019 pracowała w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Małopolskiego gdzie zajmowała się m.in. przygotowaniem strategii województwa. Od 2019 roku jest związana z Radiem Kraków, gdzie aktualnie pełni funkcję Dyrektora Biura Zarządu, Kadr i Administracji. Prywatnie żona i matka dwóch córek.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także