Wielka gra ze zbożem w tle
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Wielka gra ze zbożem w tle

Dodano: 
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy
Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy Źródło: Wikimedia Commons
"Nie ma nie-polityki. Wszystko jest polityką" – twierdził niemiecki pisarz, autor "Czarodziejskiej góry" Thomas Mann. Jego słowa po wieku brzmią tak, jakby ktoś napisał je wczoraj.

Dotyczy to nie tylko polityki wewnętrznej, ale również międzynarodowej. Na każdym kroku to "widać, słychać i czuć", by użyć tu słów piosenki "Jestem z miasta" Kuby Sienkiewicza i Elektrycznych Gitar z albumu "Wielka radość" sprzed, Mój Boże, 31 lat.

Widać to także po zbożu, które stało się elementem wielkiej geopolitycznej gry. Słychać to w kontekście sporu między Polską a Ukrainą, ale też Bratysławy, Pragi, Sofii i Bukaresztu z Kijowem o swobodny, bez ograniczeń, eksport ukraińskiego zboża. Za 10 dni minie termin embarga wprowadzonego na mocy decyzji Komisji Europejskiej. Bruksela nie pali się do jego przedłużenia, wręcz przeciwnie.

Rzeczpospolita, zapewne – w sytuacji "strajku włoskiego" UE w tej kwestii – zdecyduje się na samodzielną blokadę (być może też z innymi krajami naszego regionu. Zwracam uwagę, że jeszcze we wrześniu będą miały miejsce wybory na Słowacji). To z kolei spowoduje zapewne retorsje ze strony Ukrainy, nie tylko słowne. Może też chodzić o czasowe zablokowanie polskiego eksportu w części sektora rolno-spożywczego, ale i ze strony Unii Europejskiej.

Jednak ta wielka gra geopolityczna ze zbożem w tle ma charakter ponadregionalny. Nagła wizyta rządzącego Turcją ponad dwie dekady prezydenta Erdogana w Rosji i spotkanie z Putinem ma przecież właśnie "zbożowy" kontekst. Ankara była architektem porozumienia rosyjsko-ukraińskiego w tej kwestii przed rokiem, które oficjalnie zawarto pod parasolem ONZ, choć w praktyce Nowy Jork (tam znajduje się siedziba główna Organizacji Narodów Zjednoczonych) brał udział tylko w końcowej fazie rokowań, gdy już wszystko było w praktyce przesądzone.

W ostatnim czasie Moskwa porozumienie wypowiedziała. Ankara usiłuje je reanimować. Nie dlatego, że jest gołąbkiem pokoju, tylko dlatego, że leży to w jej interesie gospodarczym, ale też pośrednio geopolitycznym. Teraz Rosja licytuje i w zamian za zdjęcie blokady na eksport ukraińskiego zboża domaga się złagodzenia sankcji i przywrócenia do SWIFT jednego z rosyjskich banków oraz ponownego uruchomienia przesyłu amoniaku rurociągiem Togliatti-Odessa.

Czy zakończy się to kolejnym, drugim (rok po poprzednim) spotkaniem ministrów spraw zagranicznych Rosji i Ukrainy, Ławrowa i Kułeby, tak jak to miało miejsce właśnie w tureckiej Antalyi podczas tamtejszego Diplomatic Forum?

Ryszard Czarnecki jest europosłem PiS, byłym wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Czytaj też:
"Kategorycznie niedopuszczalne". Ukraina odpowiada pięciu krajom, w tym Polsce

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także