Jest usportowiona i elegancka, daje sporo frajdy z jazdy, ale pozostaje dość praktyczna, jest stosunkowo dynamiczna, choć jednocześnie… ekologiczna i hybrydowa.
Ta wersja crossovera z hiszpańskim rodowodem oznaczona jest emblematem VZ – to zaś skrót od słowa „veloz”, które po polsku oznacza „szybki”, „prędki”, „zwinny”.
I chociaż na łamach „Do Rzeczy” opisywałem już mocniejsze wersje Formentora (np. VZ Tribe Edition z dwulitrowym silnikiem o mocy 310 KM lub VZ5 VAT z 2,5-litrową jednostką o mocy 390 KM), to ta odmiana też ma coś w sobie (choć przyznam szczerze, że jeśli jeździło się wcześniej mocniejszymi wariantami, to uczucie niedosytu jednak jest).
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
