Kosiniak-Kamysz mówił o Smoleńsku. "Oni chcieli zatruwać, jątrzyć. Przegrają"

Kosiniak-Kamysz mówił o Smoleńsku. "Oni chcieli zatruwać, jątrzyć. Przegrają"

Dodano: 
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas otwarcia Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podczas otwarcia Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO-Ukraina Źródło: PAP / Tytus Żmijewski
– Ci, którzy to w jakikolwiek sposób chcą fałszywie wykorzystać, w końcu przegrają – mówił w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej Władysław Kosiniak-Kamysz.

10 kwietnia 2010 roku samolot Tu-154, na pokładzie którego znajdowało się 96 przedstawicieli najwyższych polskich władz, parlamentarzystów, wojskowych i działaczy społecznych rozbił się w pobliżu lotniska w Smoleńsku. Wszyscy będący na pokładzie pasażerowie zginęli.

Katastrofa prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem była największą tragedią pod względem liczby ofiar w dziejach polskich Sił Powietrznych. 96 osób podróżujących samolotem Tu-154 zmierzało na obchody kolejnej rocznicy Zbrodni Katyńskiej w Smoleńsku. na terenie Rosji.

"Znaleźli się tacy, którzy chcieli niszczyć wspólnotę"

– Ten dzień zmienił Polskę. Chciałoby się powiedzieć, że ofiara, którą ponieśli, prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, prezydent Kaczorowski, najważniejsi dowódcy, na czele z szefem sztabu, generałem Gągorem, ponieśli duchowni, parlamentarzyści wszystkich formacji ówczesnego parlamentu, ponieśli pracownicy i ci, którzy służyli, choćby piloci, obsługa, ochroniarze, wszyscy którzy brali udział, oficerowie BOR, wszyscy którzy brali udział w zabezpieczaniu tej wizyty, rodziny katyńskie, ci którzy nieśli pamięć, przedstawiciele różnego rodzaju organizacji społecznych, będziemy ich wszystkich za chwilę wspominać. Chciałoby się powiedzieć, że takie momenty powinny skłaniać do refleksji, jednoczyć i tak było w pierwszych dniach, godzinach, pamiętam to dobrze – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz w rocznicę katastrofy smoleńskiej.

– Dzisiaj pamiętając, wspominając i mając chyba taką zjednoczona dumę i refleksję, nie możemy też przemilczeć faktu, że przez te 16 lat znaleźli się również tacy, którzy chcieli niszczyć tę wspólnotę, zatruwać to w jakiś sposób, jątrzyć – dodał wicepremier.

Kosiniak-Kamysz: Oni przegrają

Polityk stwierdził, że dla rodzin ofiar ostatnie 16 lat było bardzo ciężkie, gdyż "niezasklepione rany były rozdrapywane każdym dźwiękiem, słowem".

– Chcę wam powiedzieć, że nie należy tracić nadziei. Właśnie w taki dzień nie należy tracić nadziei, bo jeżeli od 16 lat tu się potrafimy spotkać, tutaj przyjść razem, pamiętać o tym, co dobre, szczególnie w tym miejscu zrobił Wiesław Woda, ale te wszystkie 96 osób, które wtedy oddały swoje życie i zginęły w wypadku, to znaczy że jest nadzieja. Że ci, którzy to w jakikolwiek sposób chcą fałszywie wykorzystać, w końcu przegrają, bo dobro zwycięża zło, bo miłość jest silniejsza niż nienawiść – dodał.

Czytaj też:
Ziobro przypomniał zachowanie Tuska w 2010 roku. "Berlin ci to kazał zrobić"
Czytaj też:
Szesnaście lat po tragedii smoleńskiej. Kim były ofiary?

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także