Sołowjow nazwał szefową włoskiego rządu m.in. "hańbą dla rasy ludzkiej", "dzikim zwierzęciem", "patentowaną idiotką" oraz "wredną kobietą". Stwierdził również, że Meloni to "faszystowska kreatura, która zdradziła swoich wyborców", a nawet "zdradziła Trumpa".
Słowa propagandysty wywołały reakcję ze strony włoskiego rządu. Minister spraw zagranicznych Antonio Tajani wezwał do siebie rosyjskiego ambasadora w Rzymie Aleksieja Paramonowa i zażadał od niego wyjaśnień. Po stronie premier Meloni stanęli także politycy opozycji.
– Rosyjski prezenter telewizyjny, będący rzecznikiem stanowiska Kremla, wygłosił niedopuszczalne, seksistowskie oskarżenia [...]. Chcemy po raz kolejny przypomnieć rosyjskiemu reżimowi, że obrażając przedstawicieli włoskich instytucji, obraża się cały kraj, a na to się nie godzimy – powiedziała sekretarz Partii Demokratycznej Elly Schlein.
Przypomnijmy, Władimir Sołowjow od lat jest jednym z głównych propagandystów reżimu Władimira Putina. Regularnie prowadzi programy telewizyjne i radiowe, w których atakuje Zachód, NATO i Ukrainę. Jest objęty sankcjami Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych.
Meloni wzywa do dialogu z Rosją
– Europa powinna wznowić dialog z Rosją – powiedziała na początku tego roku włoska premier Giorgia Meloni, dodając, że jest zdecydowanie za wcześnie, aby dyskutować o ponownym przyjęciu Moskwy do grupy G7.
Meloni powiedziała, że zgadza się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, który niedawno wezwał Europę do współpracy z Moskwą w związku z trwającymi wysiłkami na rzecz zakończenia wojny na Ukrainie. – Myślę, że Macron ma rację w tej sprawie. Wierzę, że nadszedł czas, aby Europa również rozmawiała z Rosją – powiedziała podczas dorocznej konferencji prasowej.
Czytaj też:
Trump "zszokowany" zachowaniem Meloni. "Jest inna, niż myślałem"
