Ciche dni Putina i Trumpa
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Ciche dni Putina i Trumpa

Dodano: 
Władimir Putin i Donald Trump
Władimir Putin i Donald Trump Źródło: PAP/EPA / SERGEY BOBYLEV/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Relacje Moskwa – Waszyngton zaczęły drastycznie się pogarszać, gdy prezydent USA zrezygnował z pokoju na rzecz wojny. Dopóki był „gołąbkiem”, dopóty przywódca Rosji mógł grać mu na nosie, obiecywać, że jemu również zależy na tym, by działa ucichły. Z „jastrzębiem” to o wiele bardziej ryzykowne

Pod koniec kwietnia br. „Washington Post”, powołując się na swoje źródła na szczytach amerykańskich władz, poinformował, że Donald Trump zamierza zaprosić Władimira Putina na szczyt G20, który ma się odbyć w grudniu tego roku w Miami na Florydzie. To byłby przełom w dyplomacji Zachodu po inwazji na Ukrainę. Wysoki przedstawiciel administracji prezydenta USA miał powiedzieć redakcji amerykańskiego dziennika, że „nie wystosowano jeszcze oficjalnych zaproszeń, ale Rosja jest członkiem G20 i będzie zaproszona na spotkanie ministerialne i szczyt liderów”.

Te rewelacje Moskwa potwierdziła ustami wiceszefa dyplomacji. „Otrzymaliśmy zaproszenie do udziału na najwyższym szczeblu, ale decyzję podejmiemy bliżej terminu. Bóg wie, co się wydarzy do tego czasu” – skomentował wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksandr Pankin. Wcześniej zaś rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow zapewniał, że o ewentualnej wizycie Putina w Stanach Zjednoczonych „nie ma mowy”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także