Podczas konferencji prasowej Adam Szłapka odpowiadał na pytania reporterem, a na koniec zwrócił się do Adriana Boreckiego z Telewizji Republiki, sugerując, że ten nie jest prawdziwym dziennikarzem. – To tyle, jeśli chodzi o dziennikarzy, pan redaktor Borecki jeszcze – powiedział.
Borecki zarzucił mu wówczas chamstwo. – Myślę, że nie pan jest od oceniania, kto jest dziennikarzem, a kto nie. Panie rzeczniku, prośba o odniesienie się do dwóch kwestii. Jak donosi portal Blask Online, wiceminister energii, pan Zmarzły, miał pojawić się w ministerstwie, szarpać się z ochroną, być pijanym i udawać się z kobietą do swojego pokoju wypoczynkowego – mówił dziennikarz.
Emocjonalna konferencja. Padło pytanie o pijanego wiceministra
Następnie Borecki zapytał, czy będzie jakaś reakcja ze strony rządu w sprawie wiceministra. Ponadto poprosił też o komentarz do słów minister Pełczyńskiej-Nałęcz, która stwierdziła, że żadnej wielkiej reformy rząd nie zainicjował. Następnie puścił nagranie Donalda Tuska, który obiecywał, że po przejęciu władzy dojdzie do "automatycznego" znalezienia pieniędzy na kwotę wolną od podatku.
– Szanowni panie, no więc całą swoją postawą pan jednak udowodnił to, że z panem na chamstwo nie jest w stanie wygrać nikt. Dlatego zawsze takich ludzi jak pan zostawiam na koniec. Najpierw pytania zadają dziennikarze. I tak można oceniać, czy ktoś jest dziennikarzem, czy nie – mówił.
Następnie polityk stwierdził, że nic nie wie o pijanym wiceministrze. – A jeśli chodzi o konkretne działania, które ten rząd podjął, to myślę, że naprawdę bardzo wiele jest pan w stanie sobie ich znaleźć – stwierdził Adam Szłapka.
Jako przykład wielkiej reformy rzecznik rządu podał... program in vitro.
Czytaj też:
"Wyszła przed szereg". Rzecznik rządu uderza w Pełczyńską-NałęczCzytaj też:
"Kryptoafera". Rzecznik rządu oskarża PiS
