Szef brytyjskiego rządu oskarżył amerykańskiego miliardera o ingerowanie w politykę Zjednoczonego Królestwa i podsycanie społecznych podziałów. Musk od tygodni publikuje dziesiątki wpisów dotyczących śmierci Polaka, atakując policję, media i brytyjskie władze.
Musk: Zachód stworzył skrajnie złą religię państwową, w której oskarżenie o rasizm jest najcięższym przestępstwem, jakie można popełnić
Od kilku tygodni Elon Musk regularnie komentuje sprawę Henry'ego Nowaka. Według brytyjskich mediów na jego profilu pojawiło się już ponad sto wpisów odnoszących się do zabójstwa oraz działań brytyjskich instytucji. Miliarder oskarżał policję o błędne działania, media o przemilczanie sprawy, a polityków o kierowanie się ideologią i polityczną poprawnością. W wielu wpisach sugerował, że brytyjskie instytucje zawiodły, a tragedia została zbagatelizowana.
W jednym z komentarzy napisał: "Zachód stworzył skrajnie złą religię państwową, w której oskarżenie o rasizm jest najcięższym przestępstwem, jakie można popełnić, gorszym nawet od gwałtu czy morderstwa". Musk regularnie udostępniał także materiały dotyczące śledztwa, działań policji oraz protestów, które wybuchły po ujawnieniu szczegółów sprawy.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza" jego aktywność wywołała ogromne emocje w brytyjskiej polityce. Lider Liberalnych Demokratów Ed Davey oskarżył właściciela X o prowadzenie "skoordynowanej kampanii zagranicznej ingerencji w brytyjską demokrację".
Starmer odpowiada Muskowi: Jesteśmy rozsądnymi i tolerancyjnymi ludźmi
Brytyjski premier postanowił osobiście odpowiedzieć na publikacje Muska. Podczas wizyty w Yorkshire oskarżył amerykańskiego miliardera o próbę wpływania na brytyjską debatę publiczną i wykorzystywanie tragedii do zaostrzania społecznych napięć. – Musimy pokazać, jakim krajem jesteśmy, ponieważ Musk w ostatnich dniach ingerował w naszą politykę, próbując podsycać podziały – powiedział szef brytyjskiego rządu.
Starmer podkreślił, że sprawa śmierci Henry'ego Nowaka wymaga pełnego wyjaśnienia, ale nie może prowadzić do dalszej radykalizacji nastrojów. – Nie tacy jesteśmy w Wielkiej Brytanii. Jesteśmy rozsądnymi i tolerancyjnymi ludźmi. Kiedy mamy do czynienia z tak trudną sprawą jak ta, reagujemy spokojnie, tak jak zrobiła to rodzina Nowaka – stwierdził.
Zabójca nosił legalnie 21-centymetrowy sztylet
Zabójca Polaka, Vickrum Digwa, jest członkiem społeczności sikhijskiej. Narzędzie, którym zaatakował Polaka, było noszone przez niego legalnie. Sztylet miał ostrze długości około 21 centymetrów. Brytyjskie przepisy przewidują wyjątki pozwalające praktykującym sikhom na noszenie kirpanów – ceremonialnych mieczy i sztyletów będących symbolem wiary.
Ojciec zamordowanego nastolatka otwarcie zakwestionował obowiązujące przepisy. – Ludzie nie powinni mieć możliwości swobodnego poruszania się po brytyjskich ulicach z 21-centymetrowym ostrzem – powiedział Mark Nowak.
Czytaj też:
Wielka Brytania: Legalnie nosił 21-centymetrowy sztylet. Potem zabił nim PolakaCzytaj też:
Umierający Polak błagał o pomoc, policja założyła mu kajdanki. Jest nagranie
