Wiem, dzieje się wiele rzeczy, na Polskę spada wiele plag. Afera goni aferę, ale nie wolno nam zapominać o tym, że w areszcie siedzi aresztowany w dziwnych okolicznościach i pod dziwnymi zarzutami dziennikarz, który ujawniał materiały na temat afery Polnordu i Romana Giertycha.
Wszystko jest ważne. Rozumiem, że szlag człowieka trafia na "saloniki VIP" dla koalicyjnych bonzów. Uważam również, że to co się stało w Berlinie, i tu być może nie zgadzam się z częścią z Was, jest równie ważne, a bijąca Polaków bez dania racji (nie, "pomnik polskich ofiar w Berlinie" nie leży w chronionej strefie wokół Bundestagu) ma potężny ciężar symboliczny. Nie daje nam to jednak prawa do zapomnienia o sprawie Leszka Kraskowskiego.
Źródło: DoRzeczy.pl
