• Krzysztof MasłońAutor:Krzysztof Masłoń

Inna bajka

Dodano: 
Medal pamiątkowy poświęcony Juliuszowi Słowackiemu
Medal pamiątkowy poświęcony Juliuszowi Słowackiemu Źródło: Wikimedia Commons
Tego, co po unicestwieniu przez Gombrowicza robi jeszcze Słowacki w spisach obowiązkowych lektur szkolnych, wytłumaczyć niepodobna i najświatlejsza ze światłych, ministra Nowacka Barbara, choć tak bardzo się stara, odpowie za to przed Najwyższym Trybunałem Rewolucyjnym Edukacji.

Powiedzmy, że polskiej.

Tego romantycznego wierszokletę na nieszczęście upodobał sobie będzie przed stu laty niejaki Józef Piłsudski, dość zgodnie przez nasz naród – naturalnie poza Rafałem A. Ziemkiewiczem – uważany za ojca założyciela nowoczesnej polskiej państwowości, genialnego polityka i wodza. Miał on ten zwyczaj, że ze Słowackim i wstawał, i kładł się spać. Ściągnął poetyckie truchło do kraju, pochował je na Wawelu i orzekł, że twórca „Beniowskiego” królom był równy. Zależy którym. W każdym razie przez lata wbijano naszej dziatwie do głów, że Juliusz Słowacki wielkim poetą był, i choć racjonalnie myślący autor „Ferdydurke” obśmiał tę diagnozę, to zakorzeniła się ona między Bugiem aOdrą. Rozumiałbym jeszcze, że nad Ikwą czy Wilią. Ale w Polsce Centralnej?

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także