PIECZEŃ RZYMSKA O tym, że wielu włoskich prokuratorów i sędziów w prowadzeniu śledztwa i wydawaniu wyroków kieruje się bardziej wyznawaną ideologią lub/i sympatiami politycznymi niż Kodeksem karnym i konstytucją, wiadomo od niemal 35 lat, gdy eksplodował megaskandal korupcyjny, wysadzając w powietrze cały system polityczny Italii.
W spadku pozostał nam we Włoszech upolityczniony i zideologizowany wymiar sprawiedliwości. Owocem były m.in. absurdalne procesy siedmiokrotnego premiera Włoch Giulia Andreottiego, oskarżonego o związki z mafią. Natomiast równie kretyński proces Berlusconiego (zmarł trzy lata temu), któremu prokurator bez cienia dowodu zarzucił zlecenie mafijnych zamachów bombowych (23 lata temu), po 22 latach został zakończony uniewinnieniem miesiąc temu.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
