W powieści „Strategia wyjścia” potrzebne są do tego aż dwa przypadki naraz i od początku fabuła wydaje się naciągnięta jak stringi na słoniu.
Od 2020 r., czyli od powieści „Strażnik”, nowe książki serii ukazują się podpisane przez duet Lee Child – Andrew Child, ale tak naprawdę pisze je ten ostatni, bo Lee udał się na zasłużoną emeryturę. Umila ją sobie współpracą z Amazonem nad serialową adaptacją przygód Reachera oraz nagrywaniem pogadanek o pisarstwie dla BBC. Spadek jakości jest widoczny i znaczny, a „Strategia wyjścia” doskonale pokazuje, w czym tkwi problem. Otóż chodzi nie tylko o to, że fabuła jest naciągana, a finał zdecydowanie pospieszny i mało satysfakcjonujący. Otóż zmienił się sam Reacher, a właściwie funkcja, którą pełni w opowieściach.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
