"Ciągle ryczy". Sawicki o polityku PiS

"Ciągle ryczy". Sawicki o polityku PiS

Dodano: 
Marek Sawicki (PSL)
Marek Sawicki (PSL) Źródło: PAP
Adam Bielan powiedział, że był współorganizatorem spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem. – Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje – ocenił Marek Sawicki z PSL.

Europoseł PiS przyznał na początku października br. na antenie RMF FM, że był wśród osób, które organizowały marcowe spotkanie szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

– Byłem wśród osób, które organizowały to spotkanie. To była rozmowa, która trwała kilkadziesiąt minut, więc nie było to przypadkowe, kilkuminutowe spotkanie – podkreślił w piątek Bielan.

Sawicki: Bielan lubi się chwalić różnymi osiągnięciami

Do sprawy odniósł się w środę na antenie Radia Zet poseł PSL Marek Sawicki.

– Dyplomacja lubi ciszę. Jeśli chcemy sprawy dyplomatyczne roztrząsać na forum publicznym, to nie ma dyplomacji. To jest wtedy ewentualnie plotkarstwo – podkreślił marszałek senior. – Wiemy, że są tajemnice dyplomatyczne, które i po stu latach nie wychodzą. Więc to, że spotkał się Władysław Kosiniak-Kamysz z Donaldem Trumpem, to dobrze – dodał.

Jak zauważył parlamentarzysta, "to, że Adam Bielan lubi się chwalić różnymi osiągnięciami, to jest fakt". – Ale chwalić się, a nie zawsze te osiągnięcia są prawdziwe. Ja chcę powiedzieć, że Kosiniak także ma własne kontakty w USA. Wszak tam trochę pomieszkiwał – podkreślił. – Krowa, która głośno ryczy, mało mleka daje. Adam Bielan ryczy, ciągle ryczy. A ile jest mleka z tego? – zapytał Sawicki.

Polityk PSL wyraził przekonanie, że "jeśli chodzi o relacje między panem prezydentem i Kosiniakiem-Kamyszem są zdecydowanie lepsze niż te, o których się mówi". – I tak również jak relacje między Kosiniakiem-Kamyszem a Donaldem Tuskiem – zaznaczył.

– Kierownictwo nie wiedziało i nie musiało wiedzieć o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. Naprawdę jeszcze raz powtarzam. Zamykam ten temat. Dyplomacja lubi dyskrecję – podkreślił Marek Sawicki.

Marszałek senior zauważył, że "tak jak podają znów media, to kilkanaście godzin po powrocie z USA o tej rozmowie z Trumpem Donald Tusk dostał od Kosiniaka pełną relację i to Tusk zdecydował, czy MSZ będzie powiadamiane, czy nie". – Nie było powiadamiane – dodał.

Tusk o spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem

Sytuację skomentował w poniedziałek na antenie TVN24 premier Donald Tusk.

– Poinformował mnie pan premier Kosiniak-Kamysz o spotkaniu i jego przebiegu – powiedział szef rządu, wskazując, że informacja została przekazana już w marcu. – Rozmawiałem z panem premierem – zaznaczył Tusk.

Jak podkreślił lider Koalicji Obywatelskiej, "to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić". – Bazy nie były tematem tamtej rozmowy. Kiedyś historia się dowie – zaznaczył.

– Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuje się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, o tak bym powiedział najdelikatniej – mówił Donald Tusk.

Czytaj też:
"Oblechu!". Gasiuk-Pihowicz zwraca się do polityka PiS
Czytaj też:
Burza po spotkaniu Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. "Nerwowa reakcja Sikorskiego"

Źródło: Radio Zet / RMF FM, TVN24, DoRzeczy.pl
Czytaj także