• Wojciech CejrowskiAutor:Wojciech Cejrowski

Swobody

Dodano: 
Modlący się muzułmanie. Zdj. ilustracyjne
Modlący się muzułmanie. Zdj. ilustracyjne Źródło: Unsplash / Nils Huenerfuerst
Wojciech Cejrowski korespondencja z USA.

Latem na parkingu przy autostradzie Polak przegonił muzułmanów modlących się na dywaniku. Zrobił słusznie! Odeszli, choć było czterech na jednego. Odeszli, bo ktoś im stawił opór. Francja, Hiszpania, Szwecja to już ich teren; Polska jeszcze nie. Gdy islam czuje opór, szuka sobie innego miejsca. Dlatego warto stawiać opór.

Częścią naszego oporu, łatwą do zrealizowania, jest ksiądz, który na ulicę wychodzi zawsze w sutannie, dzwony w kościołach, które dzwonią przed każdą mszą oraz na Anioł Pański. Wiem, co mówię – jestem antropolog. Islam unika terenów, gdzie widać sutanny i słychać dzwony. Islam rozumie taki opór. Niechęć wobec innowierców jest dla nich zrozumiała – oni na swoich terenach zakazują budowy kościołów. Nie zdziwi ich, gdyby u nas dostali zakaz budowy meczetu.

***

Muzułmanie w Europie to inwazja, najazd, przejęcie terenu. Nie chcą pokojowego współistnienia. Chcą zająć teren i być większością, która rządzi. Nie chcą multi-kulti. Ja też nie chcę. Pokojowe współistnienie to postulat niewykonalny.

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także