Morawiecki ostro uderza w Brauna i PiS. "Tępa propaganda, nienawiść, tłuste koty"

Morawiecki ostro uderza w Brauna i PiS. "Tępa propaganda, nienawiść, tłuste koty"

Dodano: 
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: PAP / Piotr Polak
Mateusz Morawiecki zapowiada, że nie dopuści do uzależnienia przyszłego rządu od Grzegorza Brauna, którego oskarża o ekstremalne poglądy i prezentowanie stanowisk zbieżnych z interesami rosyjskiej propagandy.

Były premier w obszernym wpisie opublikowanym w niedzielę w mediach społecznościowych ostro uderza również w PiS. Wymienia Jacka Kurskiego, Dariusza Mateckiego, Michała Moskala i Jacka Sasina, krytykuje partyjne "lojalki" i przekonuje, że obecna strategia ugrupowania prowadzi do kolejnej porażki.

Morawiecki o Braunie: Nie odsuniemy Tuska od władzy po to, żeby uzależnić przyszły rząd od Grzegorza Brauna

W obszernym wpisie na Facebooku Morawiecki wykluczył możliwość uzależnienia przyszłego rządu od Grzegorza Brauna. Zarzucił mu polityczny cynizm, ekstremalne poglądy i prezentowanie stanowisk zbieżnych z interesami rosyjskiej propagandy. – Nie odsuniemy Tuska od władzy po to, żeby uzależnić przyszły rząd od Grzegorza Brauna – zapowiedział były premier. – Nie zgodzimy się na sytuację, w której o bezpieczeństwie Polski, naszej pozycji międzynarodowej, stosunku do NATO czy pomocy napadniętej Ukrainie będą współdecydować ludzie, których wypowiedzi i postawy wpisują się jeden do jednego w interesy rosyjskiej propagandy – napisał.

Morawiecki skrytykował także radykalizację prawicy, określając ją mianem "braunizacji". Jego zdaniem proces ten sprzyja Donaldowi Tuskowi, któremu łatwiej przedstawiać siebie jako jedyną bezpieczną alternatywę wobec politycznych przeciwników. – Nie będę udawał, że sfanatyzowane poglądy Grzegorza Brauna, to tylko trochę ostrzejsza wersja patriotyzmu – stwierdził. – Chcemy odebrać Tuskowi władzę, ale nie zamierzamy przy tej okazji oddawać Polski w ręce niebezpiecznych ekstremistów – podkreślił Morawiecki.

Morawiecki uderza w PiS. Wymienia Kurskiego, Sasina, Mateckiego i Moskala

Były premier równie ostro skrytykował obecną strategię PiS. Ocenił, że partia odchodzi od formuły, która pozwalała jej w przeszłości budować szeroką koalicję społeczną i wygrywać wybory. – Nie da się pokonać Donalda Tuska, jeżeli PiS staje się większą wersją Suwerennej Polski na pierwszą linię politycznej walki wystawiając Jacka Kurskiego, Dariusza Mateckiego, Michała Moskala czy Jacka Sasina – napisał.

Morawiecki zarzucił partii, że opiera swoją polityczną przyszłość na osobach, które jego zdaniem zniechęcają znaczną część wyborców. – Nie można liczyć na odzyskanie zaufania milionów Polaków, a jednocześnie budować politycznej przyszłości na twarzach, które dla ogromnej części wyborców są symbolem tego, co w naszej polityce najgorsze: tępej propagandy, nienawiści, tłustych kotów – stwierdził.

facebook

"Polityka to nie konkurs na podpisanie najbardziej lojalnej lojalki"

Morawiecki skrytykował również mechanizmy partyjnej lojalności i sposób traktowania osób spoza najbliższego otoczenia kierownictwa PiS, co wyraźnie nawiązuje do sytuacji sprzed kilku miesięcy, kiedy sam ogłosił powstanie swojego stowarzyszenia Rozwój Plus, do którego przeszła znaczna część polityków Prawa i Sprawiedliwości. Kierownictwo partii postawiło im wówczas ultimatum, polegające na jasnej deklaracji pozostania lub opuszczenia partii.

– Polityka to nie konkurs na podpisanie najbardziej "lojalnej lojalki" wobec szefa partii – napisał były premier. Jak dodał, "zwycięstwa nie osiąga się przez zamykanie się we własnej twierdzy, obrażanie kolejnych środowisk i przekonywanie samych siebie, że wszyscy wokół są zdrajcami". – Nie można budować większości, odpychając większość. Nie można odzyskać władzy, zastraszając i kłamliwe obrażając ludzi, których głosy są niezbędne do zwycięstwa – podkreślił.

Czytaj też:
Nowy sondaż. Morawiecki poza Sejmem, Tusk traci władzę
Czytaj też:
Bochenek uderza w ludzi Morawieckiego. "Blamaż i niekompetencja"

Źródło: Facebook
Czytaj także