– Gdy tylko zakończą się wybory śródokresowe, będę musiał poważnie się nad tym zastanowić – powiedział Vance w wywiadzie opublikowanym 21 października w podcaście "Arroyo Grande”.
Zapytany, czy czuje powołanie do ubiegania się o urząd prezydenta, odparł, że obecnie koncentruje się na jak najlepszym wykonywaniu swoich obowiązków. – Czuję, że Bóg wzywa mnie do promowania dobra wspólnego i do wykonywania pracy, którą obecnie wykonuję – zaznaczył.
Dodał, że przed podjęciem decyzji porozmawia z żoną Ushą i swoim duszpasterzem, a także podejmie refleksję osobistą. – Albo usłyszę, jak Bóg mówi mi, żebym coś zrobił, albo żebym czegoś nie robił – powiedział. Przyznał, że dotychczas nie odczuwał takiego jednoznacznego wezwania, ale nie wykluczył zmiany.
Vance podkreślił, że na jego decyzję wpłynie również sytuacja rodzinna. On i jego żona mają czworo dzieci.
Wiara a polityka
Wiceprezydent mówił także o wpływie wiary na swoje podejście do polityki. Jak zaznaczył, zobowiązuje go ona do troski o najsłabszych i bezbronnych, w tym o dzieci nienarodzone. Wskazał również na potrzebę zapewnienia ludziom dostępu do pracy, nawet jeśli nie zawsze odpowiada to interesom korporacji.
– Choć nie jestem doskonałym wyznawcą mojej wiary, to najlepszą wersją mnie samego jest ta, która słucha tego głosu w mojej głowie, który, jak sądzę, ostatecznie pochodzi od Boga – powiedział.
Vance o rodzicielstwie
Zapytany o największy życiowy żal, Vance odpowiedział, że chciałby wcześniej zostać ojcem. Usha i JD Vance pobrali się w 2014 r., a ich pierwsze dziecko urodziło się w 2017 r.
Wiceprezydent przyznał, że już po trzech tygodniach znajomości wiedział, iż chce poślubić Ushę i mieć z nią dzieci. Zachęcał młode pary, by nie odkładały rodzicielstwa do czasu osiągnięcia pełnej stabilizacji finansowej.
– Zawsze wydaje wam się, że najpierw załatwicie wszystkie sprawy, finanse będą idealne, a dopiero potem będziecie mieli dzieci” – powiedział. – Nikt nie spogląda wstecz na swoje życie i nie mówi: "Miałem dwoje dzieci zbyt wcześnie" – dodał.
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, J.D. Vance jest katolikiem od 2019 r. W wieku 35 lat przyjął chrzest i oficjalnie wstąpił do Kościoła katolickiego. Wychował się w środowisku protestanckim, pod opieką babci, którą nazywał "Bunią”. W dorosłym życiu przez pewien czas skłaniał się ku ateizmowi i libertarianizmowi. O rozważaniu konwersji na katolicyzm mówił publicznie już we wrześniu 2016 r. Ostatecznie decyzję wstąpieniu do Kościoła katolickiego podjął trzy lata później. Swoją drogę oraz refleksje na temat wiary opisywał w wypowiedziach publicznych i w książce Communion ("Komunia”).
