-
Gród Giedymina
Wilno należy także do polskiej historii i jej dziedzictwa kulturowego, mówi o wspólnej przeszłości Litwinów i Polaków. O polskości Wilna świadczą nie tylko zabytki. 15 proc. jego ludności wciąż stanowią Polacy.
DoRzeczy+Kraj
Tomasz Stańczyk
-
Wileńskie rozmaitości
Ukochane miasto Marszałka słynęło w całej Polsce ze swojego kolorytu.
DoRzeczy+Kraj
Sławomir Koper
-
Miasto miłosierdzia
Cudowne wizerunki Jezusa i Matki Bożej przyciągają do Wilna tysiące wiernych. Dzieje powstania obu świętych dla Polaków obrazów pełne są zaskakujących wątków.
DoRzeczy+ReligiaKraj
Anna Szczepańska
-
"Nepman" na ratunek ZSRS
Niedługo po rewolucji bolszewicy postanowili tymczasowo przeprosić się z kapitalizmem, by ratować rozpadające się państwo. Pół wieku później Chińczycy przestawili swoją gospodarkę na nowe tory, wzorując się właśnie na NEP.
DoRzeczy+
Mikołaj Iwanow
-
Średniowieczni żacy z nożami
– Zakaz noszenia w mieście broni był standardem; studenci obchodzili go na różne, mniej lub bardziej kreatywne sposoby. Anegdota o „nożach do ostrzenia piór” jest piękna i… bardzo studencka – mówi historyk, Karol Ossowski.
DoRzeczy+KulturaWywiady
Łukasz Czarnecki
-
Wojenne traumy na wystawach
Powojenne ekspozycje na temat niemieckich zbrodni to ciekawy fenomen socjologiczny. Różne narody jedne aspekty okupacji starały się wyeksponować, a inne przypudrować lub wręcz ukryć
DoRzeczy+
Piotr Semka
-
Ten od "Mazurka Chopina"
Spośród uczestników konkursów chopinowskich historia szczególne piętno odcisnęła na Zbigniewie Grzybowskim. Nawet podczas uwięzienia w sowieckim obozie nasz wybitny muzyk nie zapomniał o patriotycznych nutach.
DoRzeczy+KrajKultura
Tomasz Zbigniew Zapert
-
Brunatne diabły w kitlach
Z Krzysztofem Drozdowskim, historykiem, autorem książki „Medyczne zbrodnie nazistów” rozmawia Piotr Włoczyk.
DoRzeczy+Wywiady
Piotr Włoczyk
-
W kurorcie Wannsee
Czterech zbrodniarzy z Wannsee cieszyło się absolutną bezkarnością. Trudno o lepszą ilustrację tego, jak wyglądało rozliczenie się RFN ze zbrodni III Rzeszy.
DoRzeczy+Opinie
Piotr Semka
-
Na ostatnim posterunku
Straceńcze boje, po angielsku nazywane „last stand”, są nie tylko polską specjalnością. Często mimo braku militarnego sensu przynosiły mniej lub bardziej dalekosiężne skutki i były również powodem do dumy dla przyszłych pokoleń
DoRzeczy+
Grzegorz Janiszewski