Orban grzmi na dorocznym orędziu: Bruksela i Kijów wypowiedziały Węgrom wojnę

Orban grzmi na dorocznym orędziu: Bruksela i Kijów wypowiedziały Węgrom wojnę

Dodano: 
Premier Węgier Viktor Orban
Premier Węgier Viktor Orban Źródło: PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS
Premier Węgier Viktor Orban kontynuuje ostrą krytykę Unii Europejskiej, oskarżając Brukselę i Kijów o działania wymierzone w suwerenność Węgier.

W swoim dorocznym orędziu o stanie państwa oraz w kolejnych wypowiedziach, Orban zarzucił unijnym instytucjom i Ukrainie dążenie do obalenia jego rządu i wciągnięcia Węgier w wojnę.

Orban ostro o tzw. "niemieckiej trójce wojennej"

W reakcji na doniesienia o planach szybkiego przyjęcia Ukrainy do UE, Orban stwierdził: –Ten nowy plan jest jawną deklaracją wojny przeciwko Węgrom. Nie zważają na decyzję narodu węgierskiego i są zdeterminowani, aby usunąć węgierski rząd za pomocą wszelkich niezbędnych środków. Chcą, aby do władzy doszła partia TISZA, ponieważ wtedy nie byłoby już weta, oporu ani możliwości pozostawania poza konfliktem – powiedział Orban.

Premier Węgier ostrzegł również, że członkostwo Ukrainy w UE mogłoby doprowadzić do bezpośredniego konfliktu z Rosją: – Członkostwo Ukrainy we Wspólnocie oznaczałoby natychmiastową wojnę z Rosją. I nawet gdyby w danym momencie panował pokój, i tak wiązałoby się to z trwałym ryzykiem wojny – podkreślił premier Węgier. Orban skrytykował również unijnych liderów, nazywając Ursulę von der Leyen, Friedricha Merza i Manfreda Webera "niemiecką trójką wojenną". – Kształtują dzisiejszą politykę wojenną Europy. Zawsze głosują za tym, czego chce Bruksela, w tym za kontynuacją wojny".

Powinni bać się nie Wschodu, a Brukseli

W kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych na Węgrzech, zaplanowanych na 12 kwietnia, Orban oskarżył opozycyjną partię TISZA o bycie narzędziem Brukseli. – Chcą, aby do władzy doszła partia TISZA, ponieważ wtedy nie byłoby już weta, oporu ani możliwości pozostawania poza konfliktem – grzmiał. Orban podkreślił, że nadchodzące wybory zdecydują o przyszłości Węgier. – W wyborach parlamentarnych w 2026 roku będę zabiegać o mandat od Węgrów, który pozwoli mi utrzymać kraj z dala od wojny w Europie – stwierdził.

Orban stwierdził także, że plan przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej jest "jawną deklaracją wojny przeciwko Węgrom". Oskarżył Brukselę i Kijów o dążenie do zmiany władzy w Budapeszcie, twierdząc, że „chcą, aby do władzy doszła partia TISZA, ponieważ wtedy nie byłoby już weta, oporu ani możliwości pozostawania poza konfliktem”. Premier Węgier porównał Unię Europejską do reżimu sowieckiego, który przez ponad 40 lat dominował nad Węgrami, i odrzucił pogląd wielu europejskich liderów, że prezydent Rosji Władimir Putin stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa kontynentu. Orbán stwierdził, że "ci, którzy kochają wolność, powinni bać się nie Wschodu, ale Brukseli".

Czytaj też:
Orban znów uderza w Zełenskiego. "Jest coś, czego nie rozumiesz"
Czytaj też:
Rubio zdecydowanie o Europie w Monachium: Słabi sojusznicy osłabiają USA
Czytaj też:
Koniec zasady jednomyślności w UE? Von der Leyen: Musimy być kreatywni

Źródło: RMF 24 / DoRzeczy.pl
Czytaj także