ŚwiatPrezent dla Putina

Prezent dla Putina

saakaszwili
saakaszwili
Dodano
Władze w Tbilisi wydały nakaz aresztowania Micheila Saakaszwilego. Zdaniem opozycji to polityczna wendeta. Swoje zaniepokojenie wyraził Zachód. Zadowolona z upokorzenia swojego arcywroga może być za to Moskwa.

12 sierpnia 2008 r. Czwarty dzień wojny gruzińsko-rosyjskiej. Na Kremlu spotykają się przywódca Francji i premier Rosji.

– Zamierzam powiesić Saakaszwilego za jaja – mówi wprost Władimir Putin, wiedząc, że rosyjskie oddziały są już pod Tbilisi.

– Powiesisz go? – pyta Nicolas Sarkozy.

– A dlaczego nie? Amerykanie powiesili Saddama Husajna – zauważa Putin.

– To prawda, ale czy chcesz skończyć jak Bush? – kontruje prezydent Francji.

– No... tu masz rację – odpowiada po dłuższej chwili namysłu rosyjski przywódca. Tego samego dnia w Moskwie podpisano porozumienie pokojowe, zwane planem Sarkozy-Miedwiediew. Wieczorem na wiecu przed budynkiem parlamentu w Tbilisi pojawili się prezydenci Polski, Litwy, Estonii  i Ukrainy oraz premier Łotwy, którzy na spotkanie z Saakaszwilim przylecieli do Tbilisi z inicjatywy Lecha Kaczyńskiego. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 33/2014
Cały artykuł dostępny jest w 33/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc
 0

Czytaj także