ŚwiatDżihad nad Sekwaną

Dżihad nad Sekwaną

charlie hebdo
charlie hebdo
Dodano
Zeszłotygodniowa masakra, w której zginęło 12 osób, była najkrwawszym aktem terrorystycznym dokonanym na francuskiej ziemi od ponad pół wieku. Eksperci przestrzegają, że takich ataków będzie więcej

Sprawcy masakry w „Charlie Hebdo” doskonale orientowali się w grafiku pracy redakcji. Wtargnęli do siedziby pisma w momencie, gdy trwało kolegium redakcyjne. Wśród ofiar znaleźli się między innymi czterej znani rysownicy, którzy najbardziej narazili się radykalnym islamistom.

Rodzeństwo zamachowców algierskiego pochodzenia – 34-letni Said Kouachi i 32-letni Chérif – urodziło się i wychowało we Francji w środowisku, o którym można byłoby powiedzieć wszystko, tylko nie to, że było religijne. W młodości obaj mieli problemy z prawem, ale w końcu wpadli w sidła fundamentalizmu islamskiego. Świadkowie masakry w redakcji „Charlie Hebdo” mówili, że zamachowcy krzyczeli między innymi: „Allah akbar!” i „Pomściliśmy Proroka Mahometa!”. Uwagę zwracało ich wyposażenie – profesjonalne wojskowe mundury z kamizelkami kuloodpornymi i kałasznikowy z zapasowymi magazynkami. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 3/2015
Cały artykuł dostępny jest w 3/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także