Amerykanie zrobili to na mundialu po raz pierwszy. "Po prostu g*wno"

Amerykanie zrobili to na mundialu po raz pierwszy. "Po prostu g*wno"

Dodano: 
Halftime Show podczas finału Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026
Halftime Show podczas finału Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026 Źródło: PAP/EPA / SARAH YENESEL
Finał MŚ 2026 przyćmiło kontrowersyjne Halftime Show. Pierwszy taki występ w historii mundialu wywołał burzę.

Hiszpania po 16 latach ponownie sięgnęła po tytuł piłkarskich mistrzów świata. W finale mundialu 2026 reprezentacja prowadzona przez Luisa de la Fuente pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. Jedynego gola spotkania, rozegranego na MetLife Stadium w East Rutherford w stanie New Jersey, zdobył Ferran Torres w 106. minucie.

Halftime Show na finale MŚ 2026 wywołało burzę

Ogromne poruszenie w sieci wywołał premierowy Halftime Show podczas meczu o mistrzostwo świata. Widowisko wzbudziło skrajne reakcje i niemal natychmiast stało się jednym z najgorętszych tematów w mediach społecznościowych.

Koncert otworzyła Madonna. 67-letnia gwiazda pojawiła się na murawie w otoczeniu tancerzy poruszających się na wrotkach i wykonała przebój "Music" z 2000 roku. Samochód, na którym tańczyła prowadziło dwóch legendarnych piłkarzy – Ronaldinho i Ronaldo. Widzowie szybko zwrócili jednak uwagę, że występ odbywał się z wyraźnym wykorzystaniem playbacku.

Chwilę później widzowie mieli okazję zobaczyć niespodziewany występ Muppeta, który pojawił się na scenie podczas instrumentalnej części "Seven Nation Army" zespołu The White Stripes. Następnie publiczność obejrzała występ członków BTS z utworem "Dynamite".

Po tych muzycznych popisach na murawie pojawił się aktor Jason Sudeikis w roli Teda Lasso. Towarzyszył mu niezawodny asystent, trener Beard (Brendan Hunt). "Trenerze, muszę przyznać, że pierwsza połowa przerwy dosłownie zwaliła mnie z nóg!" – rzucił Sudeikis w swoim niepowtarzalnym stylu. "Rewelacja, stary!" – odpowiedział Beard. "Jak ktokolwiek ma to przebić?" – dopytywał aktor, który cały czas występował jako postać z serialu. "To będzie trudne!" – przyznał asystent. Po czym zapowiedzieli wejście Justina Biebera.

Kanadyjski wokalista wykonał spokojną, akustyczną wersję utworu "Everything Hallelujah", wyraźnie zmieniając tempo widowiska.

Więcej energii wniosła dopiero Shakira, która wspólnie z Burna Boyem zaprezentowała piosenkę "Dai Dai", rozgrzewając kibiców dynamicznym występem. Finał koncertu należał do zespołu Coldplay, któremu towarzyszyli dyrygent Gustavo Dudamel oraz dziecięcy chór PS22 z Nowego Jorku.

Wayne Rooney nie gryzł się w język. "To po prostu gów*o"

Premierowe Halftime Show podczas finału mundialu spotkało się z ostrą oceną ekspertów i byłych piłkarzy. Szczególnie mocno skomentował je Wayne Rooney.

– Lubię wielu z tych artystów, ale uważam, że to było po prostu g*wno – powiedział były reprezentant Anglii na antenie BBC Sport.

Negatywnych opinii nie brakowało również w mediach społecznościowych. Jeszcze przed końcem finału w serwisie X pojawiły się tysiące komentarzy krytykujących pomysł przeniesienia amerykańskiego formatu Halftime Show na najważniejszy mecz piłkarskiego mundialu. Wielu zagranicznych kibiców określało widowisko jako "chaotyczną produkcję" i "kulturowy zgrzyt", podkreślając, że tego typu oprawa bardziej pasuje do Super Bowl niż do finału mistrzostw świata w piłce nożnej.

Podobne głosy pojawiły się również wśród polskich internautów. W komentarzach dominowały opinie, że show było przesadnie rozbudowane, sztuczne i nie miało wiele wspólnego z tradycją futbolu.

"Tandeta; 70-letnia Madonna z playbacku? Czekałem od startu na to 45 min"; "Nic to z piłką nożną nie ma wspólnego, masakra"; "USA powinno dostać zakaz organizacji mistrzostw świata do 2500 r."; "To chyba tak dla udobruchania Amerykanów, którzy zapłacili majątek za bilety na finał w futbolu, a tu soccer"; "Mam ogromną nadzieję, że odbył się po raz pierwszy i zarazem ostatni"; "Było fajnie, niech już nigdy tego nie powtarzają"; "Playback Show... może jedynie Muppety grały na żywo" – pisali internauci.

Czytaj też:
Prezydent USA nie chciał zejść ze sceny. Prezes FIFA był bezradny
Czytaj też:
Wyjątkowy gość u Stanowskiego. "A potem dzieje się to..."

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także