Według lokalnych mediów w niedzielę (23 sierpnia) około godz. 4:30 nad ranem trzej mężczyźni mieli podejść do funkcjonariusza, który był wówczas poza służbą, i zażądać od niego pieniędzy. Gdy ten odmówił, miał zostać zaatakowany ciosami i kopnięciami.
Po ataku podejrzani oddalili się z miejsca zdarzenia. Funkcjonariusz zawiadomił Policję Krajową, która rozpoczęła poszukiwania. Trzech migrantów wkrótce namierzono w różnych częściach Ceuty i zatrzymano.
Według dostępnych informacji wobec zatrzymanych prowadzone jest postępowanie dotyczące próby rabunku z użyciem przemocy oraz nieposłuszeństwa wobec funkcjonariuszy podczas zatrzymania.
Ponad 70 tys. migrantów szturmowało granicę Maroka z Hiszpanią
Do zdarzenia doszło niespełna miesiąc po masowym napływie migrantów z Maroka do Ceuty. Pod koniec lipca 72 tys. osób przedostało się do hiszpańskiej enklawy w Afryce Północnej. W związku z kryzysem migracyjnym władze Hiszpanii zwiększyły w Ceucie obecność służb bezpieczeństwa.
W piątek (21 sierpnia) pochowano pierwszych 18 z 82 migrantów, którzy zginęli podczas masowego szturmu na granicę. Pogrzeb odbył się na muzułmańskim cmentarzu w Ceucie.
Wcześniej setki migrantów ponownie zgromadziły się na plaży El Trampolin, dzień po przeprowadzeniu przez hiszpańskie służby operacji usunięcia z tego miejsca dużego, prowizorycznego obozowiska.
Powrót migrantów zmusił władze do czasowego wstrzymania prac porządkowych związanych z oczyszczaniem i dezynfekcją terenu.
Ceuta nie radzi sobie z kryzysem
Po masowym szturmie na granicę w Ceucie nadal przebywa od 5 do 8 tys. osób. Władze mierzą się z przeciążeniem infrastruktury i problemami z zapewnieniem odpowiednich warunków pobytu.
Masowe przekroczenie granicy z 30 lipca było jednym z najpoważniejszych kryzysów migracyjnych w historii hiszpańskiej enklawy.
Czytaj też:
Dlaczego Maroko przepuszczało migrantów? "Działali z pobudek patriotycznych"
