Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najbliższych współpracowników premiera Donalda Tuska, został wybrany przez Sejm na sędziego TK 4 września.
Jego kandydatura budzi kontrowersje, m.in. ze względu na wcześniejszą pracę w administracji rządowej oraz wątpliwości dotyczące spełnienia wymogu co najmniej dziesięcioletniego wykonywania zawodu radcy prawnego. Z tego powodu kwestia jego ślubowania wobec prezydenta pozostaje nierozstrzygnięta, mimo że kadencja Berka w TK powinna rozpocząć się w środę (16 września).
Czy Berek spełnia wymogi formalne? Zgorzelski nie odpowiada
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) pytany w TVN24, czy Berek spełnia wszystkie wymogi formalne dotyczące sędziego Trybunału, najpierw przez chwilę milczał, po czym udzielił wymijającej odpowiedzi.
– Zagłosowałem na pana sędziego Berka dlatego, że na posiedzeniu klubu parlamentarnego zapewniał nas, że ma plan na to, aby Trybunał Konstytucyjny przywrócić obywatelom – przekonywał.
Jak zaznaczył, "jeżeli by się miało okazać, że ten Trybunał trzeba brać siłą, to nie wiem, czy to jest najlepszy scenariusz".
![]()
Nieoficjalnie: Policja może wejść do TK
Informacje o mobilizacji policji i rzekomych przygotowaniach do interwencji w TK krążą w mediach od kilku dni. Według nieoficjalnych doniesień celem tych działań miałoby być zablokowanie prezesowi Trybunału Bogdanowi Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.
– Jeżeli pan przedtem minister, a teraz sędzia Berek mówi, że spełnia kryteria dlatego, że posiada odpowiednie zaświadczenia i opinie wystawione przez korporacje radców prawnych, to dla mnie jest to bardziej wiążące niż to, co wygadują politycy PiS – wskazał Zgorzelski.
Berek przekonuje, że jako radca prawny przepracował 17 lat. Przed wyborem przez Sejm przedstawił zaświadczenie Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego wynika, że wykonywał zawód m.in. w latach 2006-2009 oraz od 2012 r. do chwili obecnej.
Czytaj też:
Bosak: Prezydent powinien przyjąć ślubowanie od Berka
