Kolejna afera korupcyjna na Ukrainie. Tym razem chodzi o dar z Polski

Kolejna afera korupcyjna na Ukrainie. Tym razem chodzi o dar z Polski

Dodano: 
Metro w Warszawie, zdjęcie ilustracyjne
Metro w Warszawie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Ukraińscy urzędnicy mieli umożliwić kradzież 137,5 mln hrywien (ok. 11,6 mln zł). Pieniądze miały zostać wydane na sprowadzenie do Kijowa wagonów metra z Warszawy.

Na początku stycznia 2023 roku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i mer Kijowa Witalij Kliczko podpisali list intencyjny w sprawie przekazania stolicy Ukrainy 60 wagonów metra.

Jak poinformowała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na służby prasowe Kliczki, dokument został podpisany podczas wizyty w Kijowie prezydentów czterech europejskich stolic – członków Paktu Wolnych Miast, którzy przybyli potwierdzić swoje poparcie i dalszą pomoc dla stolicy Ukrainy.

W komunikacie prasowym zaznaczono, że "Warszawa stała się szczególnym centrum logistycznym dla przekazywania do Kijowa pomocy humanitarnej z innych miast i krajów europejskich" – w tym 2,5 tys. ton żywności, środków higieny i leków.

W grudniu 2019 roku włodarze Warszawy, Pragi, Bratysławy i Budapesztu połączyli siły tworząc Pakt Wolnych Miast. Został on podpisany w Budapeszcie podczas spotkania z udziałem czterech burmistrzów – Zdenka Hřiba, Gergelya Karácsona, Rafała Trzaskowskiego i Matúša Vallo. Kijów, którego merem jest Witalij Kliczko, przystąpił do paktu 26 września 2022 roku.

Kolejna afera korupcyjna

Ukraińskie media podają, że NABU (Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy) wykryło nieprawidłowości przy procesie sprowadzenia wagonów do Kijowa. Koszty transportu miała pokryć strona ukraińska. Spółka Kijowskie Metro rozpisała w tym celu szereg przetargów. Wygrała je firma, która przedstawiła wycenę opiewającą na 190 mln hrywien (16 mln zł). Kwota znacznie przewyższała rynkowe realia.

Po przelaniu środków na konto zwycięskiej spółki, pieniądze zostały wytransferowane za granicę. Tam wybrano spółkę, która podjęła się przewiezienia wagonów za znacznie niższą cenę- 51,8 mln hrywien (4,3 mln zł). Różnica trafiła do kieszeni przestępców.

Zarzuty usłyszeli były urzędnik przedsiębiorstwa miejskiego Kyjiwski Metropoliten, trzej pracownicy przedsiębiorstwa, które wygrało przetarg, dwaj współorganizatorzy przestępstwa oraz dyrektor zagranicznej spółki

Czytaj też:
Kolejna afera korupcyjna. Zełenski żąda od posłów odwołania prokuratora generalnego
Czytaj też:
Ukraina ryzykuje utratę prawie 4 mld euro z UE. Bruksela podała powód

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Onet.pl
Czytaj także