Co z trzecią dawką szczepionki? Niedzielski odpowiada

Co z trzecią dawką szczepionki? Niedzielski odpowiada

Dodano: 5
Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej przed siedzibą Centrum Dialogu Społecznego "Dialog" w Warszawie
Minister zdrowia Adam Niedzielski podczas konferencji prasowej przed siedzibą Centrum Dialogu Społecznego "Dialog" w Warszawie / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Cały czas czekamy na rekomendacje Europejskiej Agencji Leków ws. potwierdzenia zasadności i celowości stosowania trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19 – powiedział we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Niedzielski był pytany na konferencji prasowej o stanowisko w sprawie podawania trzeciej dawki szczepionki takim grupom społecznym jak np. seniorzy.

– My tutaj nie zmieniamy zdania, cały czas czekamy na rekomendacje EMA, czekamy aż zostaną potwierdzone zasadność i celowość stosowania tej trzeciej dawki – powiedział minister zdrowia. Przypomniał, że zostało dopuszczone szczepienie trzecią dawką osób, które mają upośledzoną odporność.

– Liczę się z tym, że te dowody, które zostaną przedstawione przez EMA, będą wystarczające, żebyśmy tę trzecią dawkę mogli po prostu dopuścić – zaznaczył Niedzielski.

Na początku września Europejska Agencja Leków poinformowała, że rozpoczęła ocenę wniosku ws. stosowania trzeciej dawki szczepionki przeciwko COVID-19 firm Pfizer/BioNtech sześć miesięcy po drugiej dawce u osób w wieku 16 lat i starszych.

"Będziemy szukali kolejnych zachęt"

Podczas wtorkowej konferencji prasowej szef resortu zdrowia odniósł się też do kwestii szczepienia uczniów. Powiedział, że nie ma jeszcze danych o liczbie deklaracji rodziców chcących zaszczepić dzieci przeciwko COVID-19 w szkołach. Na uwagę dziennikarza, że obecnie jest to ponad 40 tys. deklaracji, odparł: "rzeczywiście nie jest to liczba imponująca".

Jak zaznaczył, do tej pory mamy już zaszczepionych około 30 proc. uczniów, czyli 700 tys. dzieci. – Więc to nie jest tak, że startujemy od zera, mam nadzieję - jeżeli te dane potwierdzimy i zweryfikujemy - to na pewno będziemy szukali takich kolejnych zachęt, kolejnych rozwiązań – powiedział Niedzielski. Dodał, że oczywiście chciałby, żeby było więcej zaszczepionych dzieci.

MEiN poinformował w poniedziałek wieczorem, że dyrektorzy zebrali od rodziców 48 tys. 303 deklaracji o chęci szczepienia dziecka przeciwko COVID-19 w ramach akcji organizowanych przez szkoły. Chęć zaszczepienia się zgłosiło też blisko 1 tys. 490 pracowników szkół, a także 3 tys. 380 członków rodzin uczniów. Deklaracje zbierane są od 1 września. Od poniedziałku można już szczepić dzieci w szkołach.

Resort edukacji i nauki poinformował, że w całym kraju do 10 września z punktami szczepień nawiązało współpracę 10 tys. 626 szkół. Szczepienia na terenie szkoły odbędą się w 1 tys. 398 placówkach. Dodatkowo ponad 9 tys. szkół (9067) zorganizuje szczepienia dla uczniów w populacyjnych punktach szczepień.

Według MEiN średnio w skali całego kraju zaszczepionych jest 34,40 proc. uczniów w wieku 12-18 lat.

Zgodnie z Narodowym Programem Szczepień przeciw COVID-19, szczepienia przeciwko COVID-19 są dobrowolne. Szczepione mogą być osoby dorosłe oraz dzieci i młodzież od 12. roku życia. Decyzja w zakresie szczepień dzieci powyżej 12 roku życia należy do ich rodziców. Dzieci i młodzież poniżej 18 roku życia szczepione mogą być szczepione dwoma preparatami firm Pfizer/BioNTech i Moderna.

Czytaj też:
"Odbieram to jako obawę". Medycy nie przyszli na spotkanie z Niedzielskim
Czytaj też:
Niedzielski: Mamy już czwartą falę koronawirusa

Źródło: PAP
 5
Czytaj także