Śmierć ludobójcy

Śmierć ludobójcy

Śmierć ludobójcy
Śmierć ludobójcy
Dodano
To od Lenina Stalin uczył się polityki masowego terroru o  charakterze ludobójczym. Stalin nie tyle nie wypaczył „idei wielkiego Lenina”, ile raczej twórczo je rozwinął - pisze w najnowszym Do Rzeczy Grzegorz Kucharczyk.

 W lutym 1918 r. z polecenia Włodzimierza Lenina rewolucyjny rząd (Rada Komisarzy Ludowych) opublikował dekret „Socjalistyczna Ojczyzna w niebezpieczeństwie”. Dokument nawiązujący w tytule do epoki rewolucji francuskiej („Ojczyzna w niebezpieczeństwie”) przewidywał rozstrzelanie „na miejscu” wszystkich „spekulantów, chuliganów i kontrrewolucjonistów”. Rada Komisarzy Ludowych od momentu puczu z października 1917 r. była całkowicie zdominowana przez bolszewików Lenina. Dla dekoracji przygarnięto do grona ludowych komisarzy paru tzw. lewicowych eserowców (socjalrewolucjonistów). Jeden z nich, Isaac Steinberg, stał na czele Komisariatu Sprawiedliwości i nie do końca rozumiał, na czym ma polegać realizowana właśnie z polecenia Lenina „socjalistyczna praworządność”. Protestował przeciwko wspomnianemu dekretowi opublikowanemu przez Lenina, inaugurującemu epokę czerwonego terroru. Z wątpliwościami poszedł do Lenina. We wspomnieniach Steinberg zapisał treść rozmowy z wodzem bolszewickiej rewolucji. „Dlaczego w ogóle zawracamy sobie głowę Komisariatem Sprawiedliwości? Nazwijmy go uczciwie »Komisariatem Społecznej Eksterminacji« i miejmy problem z głowy!”. Twarz Lenina się rozjaśniła, po czym odparł: „Trafnie ujęte, dokładnie tym powinien być, ale tego powiedzieć otwarcie nie możemy”. 21 stycznia 2014 r. mija 90 lat od śmierci Lenina – twórcy najbardziej krwawego, ludobójczego systemu w dziejach ludzkości; systemu, który w różnych mutacjach (Korea Północna, Kuba, Chiny) trwa do dziś i ciągle jest częścią wielkiego imperium zła. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 4/2014
Cały artykuł dostępny jest w 4/2014 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Czytaj także