Istnieje w pamięci teatru legenda „Pastorałki” Leona Schillera, tej mistrzowskiej stylizacji na ludowy teatr, granej w scenerii bożonarodzeniowej szopki.
„Pastorałka” narodziła się ponad 100 lat temu, jeździła z Redutą Juliusza Osterwy po prowincji w międzywojniu, wzruszała w dużych i małych miastach i teatrach, a potem w czasie wojny w oflagach i u Samarytanek w Henrykowie (reżyserowana tam przez samego Schillera w dziewczęcym zakładzie opiekuńczym dla sierot i młodocianych prostytutek). Mamy kilka świadectw, tzw. dużych nazwisk, w dodatku o świetnych piórach. Ci ludzie twierdzili, że wywołała ona najważniejsze doświadczenie teatralne w ich życiu, wrażenie wejścia w samą „esencję” teatru, a wszystkiego tego można dowiedzieć się z reprintu scenariusza (z nutami!) wydanego przez Instytut Teatralny.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
