Treść dokumentu opisuje dziennik "Bild". Jak czytamy na łamach gazety, "w Polsce nastroje zwracają się przeciwko przyjmowaniu nowych uchodźców wojennych z Ukrainy". Wskazano, że że chodzi o wprowadzone przez polski rząd w marcu 2026 roku cięcia, w wyniku których Ukraińcy otrzymują znacznie mniej świadczeń socjalnych. "Dofinansowania do mieszkań, wyżywienia i specjalnej opieki zdrowotnej są obecnie dostępne tylko dla osób ‚szczególnie narażonych‘, takich jak nieletni, ofiary tortur lub gwałtów oraz osoby pracujące" – wylicza gazeta.
"Bild" przekonuje, że taka sytuacja może mieć konsekwencje dla Niemiec: "Poufny raport niemieckich organów bezpieczeństwa, do którego dotarł wyłącznie 'Bild', ostrzega, że z powodu utraty wsparcia więcej ukraińskich uchodźców wojennych z Polski może teraz chcieć przedostać się do Niemiec".
Niezadowoleni z Polski chcą do Niemiec
Gazeta podaje, że obecnie w Unii Europejskiej 4,4 mln Ukraińców posiada tzw. status ochrony czasowej. Dzięki temu mogą oni pracować w UE, ale też pobierać świadczenia socjalne czy korzystać z opieki lekarskiej bez konieczności ubiegania się o azyl. "Ta hojna polityka budzi rosnące niezadowolenie w Polsce!" – alarmuje niemiecki dziennik.
Według raportu, można już zaobserwować kilka czynników, które prowadzą do wzrostu migracji z Polski do Niemiec. To m.in. lepsza pogoda, przerzut ludzi przez granicę, a także zmniejszenie świadczeń dla Ukraińców i wypuszczenie imigrantów ośrodków recepcyjnych, których Polska nie zdołała deportować do ich krajów ojczystych. Wśród tych ostatnich – według dziennika – są także Afgańczycy, Pakistańczycy, Somalijczycy i Erytrejczycy.
W raporcie służb za szczególnie alarmujące uznano fakt, że osoby z Ukrainy już teraz stanowią najliczniejszą grupę wśród imigrantów przemycanych przez granice na wschodzie Niemiec. Według informacji, stanowią oni ponad połowę wszystkich nielegalnych wjazdów do Niemiec. "Większość to ukraińscy mężczyźni w wieku poborowym, którzy ze względu na trwającą wojnę, nie mają prawa opuszczać Ukrainy" – podkreśla "Bild".
Czytaj też:
Skandal w Lublinie. Czarnek: Szokuje fakt, że koordynuje to UkrainkaCzytaj też:
Awantura o migrantów w Lublinie. Ratusz ostro odpowiada Czarnkowi
