Chaos wokół umów w ramach SAFE. "Jeden gigantyczny bałagan"

Chaos wokół umów w ramach SAFE. "Jeden gigantyczny bałagan"

Dodano: 
Andrzej Śliwka i Mariusz Błaszczak
Andrzej Śliwka i Mariusz Błaszczak Źródło: PAP / Albert Zawada
"Mamy jeden gigantyczny bałagan związany z niekompetencją rządzących. Abstrahując od rzeczy kluczowej, czyli bezprawności pożyczki SAFE, to jest to działanie wbrew zdrowemu rozsądkowi. Rządzący podjęli polityczne działanie mające na celu zaciągnięcie europożyczki nie znając kosztów związanych z jej obsługą" – mówi DoRzeczy.pl Andrzej Śliwka.

W czwartek, piątek i sobotę Agencja Uzbrojenia ma podpisać ponad 40 umów i aneksów na zakup uzbrojenia z pożyczki SAFE z polskimi przedsiębiorstwami branży zbrojeniowej.

8 maja w Warszawie podpisano umowę pożyczkową SAFE. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą SAFE. Pożyczce sprzeciwiały się PiS i Konfederacja.

Do Polski nadal nie wpłynęła zaliczka z SAFE, która – według zapowiedzi rządu – miała pojawić się "w ciągu kilku dni" od podpisania umowy.

Andrzej Śliwka, poseł PiS, w rozmowie z DoRzeczy.pl ocenił, że wokół SAFE "mamy jeden gigantyczny bałagan związany z niekompetencją rządzących".

– Abstrahując już od rzeczy kluczowej, czyli bezprawności pożyczki SAFE i działaniu wbrew polskiej konstytucji, ale także traktatom UE, to przede wszystkim działanie wbrew zdrowemu rozsądkowi. Rządzący podjęli polityczne działanie mające na celu zaciągnięcie europożyczki, nie znając kosztów związanych z jej obsługą – dodał.

Poseł PiS przypomniał, że rządzący pierwotnie mówili, że koszty pożyczki będą preferencyjne.

– Po czym się okazało, że aż tak bardzo preferencyjne nie są. Oprocentowanie miało sięgać 3,15 proc., teraz okazuje się, że jest 3,34 proc. Pewnie będzie to jeszcze rosło i wszystkie te wypowiedzi Kosiniaka-Kamysza, Sobkowiak-Czarneckiej i Tomczyka, z pewnością będziemy mogli przypominać i pokazywać, że wprowadzali opinię publiczną w błąd – podkreślił.

Oprocentowanie pożyczki SAFE wyższe. "Rząd manipulował informacjami"

Dopytywany, czy jeśli chodzi o oprocentowanie pożyczki SAFE, to rządzący tego nie wiedzieli, czy celowo kłamali, Andrzej Śliwka ocenił, że rządzący "manipulowali informacjami".

– Stąd też powstał wielki chaos informacyjny związany z tematyką SAFE – mówił.

Zdaniem posła PiS "rząd manipulował, ponieważ my – jako posłowie opozycji – zadawaliśmy konkretne pytania".

– Pytaliśmy się o to, dlaczego nie przeprowadzili analizy finansowej, analizy rynku, nie zrobili benchmarku cenowego, nie zweryfikowali, nie porównali ofert. Dostaliśmy odpowiedź z kierownictwa Ministerstwa Finansów, że oni sobie tak „na brudno” to policzyli w Excelu. To pokazuje z jakimi niekompetentnymi ludźmi mam do czynienia, że u nich wygrała nie kwestia dozbrajania polskiej armii, bo nikt nie kwestionuje potrzeb z tym związanych, jednak oni program SAFE potraktowali jako pewien instrument polityczny. Podobnie jak euro, podobnie jak KPO, teraz jest pożyczka SAFE. Oznacza to, że trzeba sfederalizować, scentralizować, przenieść kolejne kompetencje do UE – wyjaśnił.

Andrzej Śliwka stwierdził, że "de facto to realizacja tego, co w Parlamencie Europejskim zostało przegłosowane jako »biała księga«".

– Półtora roku temu zostało to przegłosowane w PE, przy sprzeciwie europosłów PiS, że kompetencje odnośnie zakupów mają być przenoszone do Komisji Europejskiej, a uwspólnotowiony dług ma służyć tylko temu, żeby państwa, które mierzą się z realnymi problemami związanymi z obecnością obok Federacji Rosyjskiej, z przysłowiowym nożem przy gardle podejmowały decyzje – mówił.

Podkreślił, że Polska musi się zbroić, musi modernizować polską armię, tylko musi to robić mądrze i na polskich, suwerennych warunkach.

Zamieszanie wokół umów w ramach SAFE. Są naciski polityczne?

Andrzej Śliwka zwrócił uwagę, że "dziś dochodzi do sytuacji takiej, że spółki Skarbu Państwa, które są w nadzorze ministra aktów państwowych, mają zaciągać zobowiązania i mają podpisywać umowy, które – być może – są dla nich niekorzystne".

– Mają składać zamówienia i zamawiać kolejne umowy na poszczególne części z niską marżą, czasem z ujemną, bo takie głosy się pojawiają. To jest bardzo niebezpieczne, a cały proces przez Agencję Uzbrojenia jest robiony bardzo szybko – powiedział.

Zauważył, że "sygnały płynące z Agencji Uzbrojenia wskazują na duże naciski polityczne".

– Chcę to jasno zadeklarować – każda umowa będzie zweryfikowana pod kątem rzetelności, opłacalności, a także pod kątem tego, czy nie jest to działanie na niekorzyść spółek – podkreślił.

Pytany, co w sytuacji, jeśli działanie byłoby na niekorzyść spółek i kto wówczas naraża się na ewentualną odpowiedzialność, odpowiedział, że "z pewnością narażają się na odpowiedzialność zarządy spółek z domeny Skarbu Państwa oraz ci, którzy wywierają polityczne naciski".

Wątpliwości wokół umów w ramach SAFE

Andrzej Śliwka pytany, czy bardzo szybkie zawieranie umów w ramach pożyczki SAFE gwarantuje Polsce transparentność umów oraz to, że Polska nie nakupi sprzętu, który tak naprawdę będzie zbędny, odpowiedział, że "potrzeby polskiej armii są duże, a wraz ze wzrostem liczebności polskiej armii będą jeszcze większe".

– Zasadniczym problemem z programem SAFE od samego początku jest jego nietransparentność – wskazał.

Andrzej Śliwka przypomniał, że wielokrotnie powtarzał, zapoznając się listą, że priorytety tam wskazane, odbiegają od realnych priorytetów polskiej armii.

– Nie dyskutujemy o tym, że mamy się zbroić, ale dyskutujemy o tym, co mamy kupować i to jest realny problem – dodał.

W ocenie posła PiS "grzechem programu SAFE jest to, że kierujemy strumień finansowy na zakupy, które w jakiejś perspektywie są potrzebne, ale ciężko mówić, że są priorytetami".

– Nie zdradzę żadnej tajemnicy, że nie znajdziemy kolejnych dwóch eskadr F-35 czy kolejnych baterii Patriot, które są nam niezbędne. W tym jest cały problem – rządzący odstawili złe priorytety i wydatkują środki w zły sposób. Poza tym zaciągamy pożyczkę, którą będziemy spłacać przez pokolenia, nie znając ich kosztów – podkreślił.

Andrzej Śliwka dodał, że wbrew zapowiedziom rządu, "żadne 89 proc. środków z pożyczki SAFE nie będzie wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym, ale będzie to mniej".

Czytaj też:
"Wynikną z tego problemy". Tuduj ostrzega ws. SAFE: Rząd kupił kota w worku
Czytaj też:
Rząd podpisał pożyczkę SAFE. Nowy szef BBN zapowiada konsekwencje

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także