Organizacje pomagające Ukraińcom alarmują, że nowe regulacje najmocniej uderzyły w osoby starsze, chore i wielodzietne rodziny. Przedstawiciele środowisk ukraińskich apelują do rządu o pilną zmianę prawa.
Koniec specustawy, koniec leczenia na dotychczasowych zasadach
Do 5 marca 2026 r. obywatele Ukrainy ze statusem UKR mogli korzystać z leczenia w Polsce na podstawie tzw. specustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Po wejściu w życie nowych przepisów pełny dostęp do świadczeń finansowanych przez NFZ zachowały przede wszystkim osoby posiadające ubezpieczenie zdrowotne, czyli pracujące i odprowadzające składki do ZUS.
W praktyce oznacza to, że osoby nieubezpieczone mogą dziś liczyć jedynie na pomoc medyczną w sytuacjach zagrożenia życia. Jak podkreśla Mirosław Skórka, prezes Związku Ukraińców w Polsce, problem dotyczy głównie osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji życiowej. – Mówimy głównie o matkach z dziećmi i osobach starszych. To nie są osoby, które się uchylały od pracy czy obowiązku płacenia składek – powiedział „Rzeczpospolitej”.
17 tys. zł opłaty jednorazowej
Największe kontrowersje budzi obowiązek wniesienia dodatkowej opłaty przy dobrowolnym ubezpieczeniu zdrowotnym. Osoby, które wcześniej korzystały z leczenia na podstawie specustawy, nie były formalnie objęte systemem ubezpieczeniowym. Dziś, chcąc wrócić do systemu NFZ, muszą zapłacić jednorazową opłatę sięgającą nawet około 17 tys. zł.
– Osoby słabsze, wielodzietne, czasami inwalidzi potrzebują rozwiązania prawnego, które pozwoliłyby im włączyć się do systemu ubezpieczenia społecznego bez obowiązku opłacania składek wstecz – podkreślił Skórka. Zgodnie z ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej wysokość dodatkowej opłaty zależy od długości przerwy w ubezpieczeniu. W przypadku wieloletniego braku składek może wynosić nawet 200 proc. podstawy wymiaru składki.
"To kompromitujący problem dla Polski"
Przedstawiciele środowisk ukraińskich twierdzą, że od miesięcy apelują do rządu o zmianę przepisów. Wystąpienia w tej sprawie zostały skierowane m.in. do Ministerstwa Rodziny, KPRM i MSWiA. – Widzimy, że grupa uchodźców została pokrzywdzona w okrutny sposób i straciła możliwość korzystania z opieki medycznej – mówi Mirosław Skórka. I dodaje: – Na razie nie mamy żadnej odpowiedzi. Nie mamy nawet sygnału, chęci, woli rozpoczęcia dialogu na temat rozwiązania tego bardzo trudnego, bolesnego i trochę kompromitującego Polskę problemu.
Czytaj też:
Ukraina globalnym centrum "kupowania" dzieci. Ponad 60 tys. zł za ciążęCzytaj też:
20-letni Ukrainiec z zaskoczenia i celowo złamał rękę 15-latkowi podczas meczu
