Chodzi o możliwość zawarcia koalicji między Prawem i Sprawiedliwością a Polskim Stronnictwem Ludowym, w ramach której premierem miałby zostać lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz.
Według doniesień prasowych, PiS ponownie złożyło PSL ofertę utworzenia tzw. rządu technicznego z Kosiniakiem-Kamyszem na czele. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", politycy PiS mieli sugerować, że USA mogą ograniczyć kontakty szefa MON z Pentagonem i Białym Domem, jeśli ten nie zdecyduje się na zmianę politycznego układu.
Senator PSL chce PiS-u bez Kaczyńskiego. "Pożreć koalicjanta"
Libicki ocenił, że jego ugrupowanie mogłoby podjąć rozmowy z PiS, jeśli Jarosław Kaczyński nie byłby prezesem partii. Dla senatora warunek ten jest kluczowy z uwagi na sposób, w jaki – jego zdaniem – obecne kierownictwo PiS rozumie koalicję.
Libicki stwierdził w nagraniu zamieszczonym w serwisie X, że Kaczyński "koalicję rozumie wyłącznie w ten sposób, że zawiera ją tylko dlatego, żeby pożreć koalicjanta". Podkreślił jednocześnie, że jego deklaracja nie oznacza automatycznej zmiany politycznego kursu PSL ani decyzji całej partii w tej sprawie.
Kosiniak-Kamysz premierem? Ma kontakt z prezydentem
Do tej pory Kosiniak-Kamysz konsekwentnie odrzucał możliwość wejścia w koalicję z PiS. Doniesienia o tym, że politycy partii Kaczyńskiego rozmawiają z ludowcami o utworzeniu rządu, pojawiają się od początku powstania koalicji KO-Trzecia Droga-Nowa Lewica, którą jesienią 2023 r. utworzono pod przywództwem lidera PO Donalda Tuska.
Prezes PSL ze względu na piastowaną przez siebie funkcję ministra obrony narodowej jest w stałym kontakcie z prezydentem Karolem Nawrockim, który zgodnie z Konstytucją jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych RP.
Czytaj też:
"Dobre posunięcie". Kosiniak-Kamysz chwali prezydenta
