Znany sędzia traci stanowisko. Zajmował się sprawą Romanowskiego i Nord Stream

Znany sędzia traci stanowisko. Zajmował się sprawą Romanowskiego i Nord Stream

Dodano: 
Sędzia Dariusz Łubowski
Sędzia Dariusz Łubowski Źródło: PAP
Sędzia Dariusz Łubowski został odwołany z funkcji kierownika sekcji postępowania międzynarodowego w Sądzie Okręgowym w Warszawie.

Decyzja, którą podjęła prezes tego sądu Beata Najjar, została ujawniona w piśmie udostępnionym w serwisie X przez przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa (KRS) Dagmarę Pawełczyk-Woicką.

twitter

Kim jest sędzia Łubowski i dlaczego o nim głośno?

Dariusz Łubowski ma ok. 30 lat doświadczenia jako sędzia i specjalizuje się w prawie międzynarodowym oraz sprawach ekstradycyjnych. W latach 2022-2025 podjął kilka głośnych decyzji.

W 2022 r. sędzia odmówił wydania Białorusi założyciela portalu NEXTA Sciapana Pusciły, co wywołało reakcję władz białoruskich. W październiku ub.r. nie zgodził się na ekstradycję do Niemiec Ukraińca Wołodymyra Żurawlowa, podejrzanego o udział w sabotażu gazociągów Nord Stream.

W grudniu ub.r. Łubowski uchylił europejski nakaz aresztowania (ENA) wobec byłego wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego, argumentując m.in. że rządowe wypowiedzi "wchodzą w sferę niezawisłości sędziowskiej" i określając sytuację w Polsce jako "kryptodyktaturę".

Po wydaniu tego orzeczenia sędzia został wyłączony ze sprawy ponownego wniosku prokuratury, czyli innego etapu postępowania dotyczącego tego samego nakazu aresztowania.

"Szykany i represje" po uchyleniu ENA wobec Romanowskiego

Łubowski po uchyleniu ENA wobec Romanowskiego informował o "szykanach i represjach" wobec siebie. – Spotykają mnie sytuacje, które w moim 30-letnim okresie orzekania nigdy mnie nie spotkały – mówił na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Jak tłumaczył, prezes SO w Warszawie, która zdaniem Łubowskiego zajmuje to stanowisko wbrew prawu, przydzieliła mu "75 proc. obciążenia" w sprawach, które ma każdy sędzia liniowy w tym sądzie. Ocenił, że w ten sposób "nie będzie w stanie rzetelnie realizować swoich obowiązków w sekcji międzynarodowej".

Czytaj też:
Finał głośnej afery. Dziennikarz skazany, Grodzki wygrywa w sądzie

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Rzeczpospolita
Czytaj także