Każdego dnia sprzedawanych jest ponad milion "małpek". Trudno o precyzyjne dane, ponieważ w obiegu medialnym i eksperckim pojawiają się różne szacunki. Wszystkie są jednak gigantyczne. Według danych przytaczanych przez Demagog na bazie CMR: ok. 1,3 mln "małpek" dziennie, z czego znacząca część kupowana rano. Pojawia się też liczba 3 milionów sztuk. W ujęciu miesięcznym pada poziom co najmniej 40 mln sztuk. Warto przy tym pamiętać, że butelki jednorazowe, takie jak "małpkowe" są wyłączone z systemu kaucyjnego.
W efekcie puste butelki po napojach alkoholowych (do 0,2 litra) są jednym z najczęściej znajdowanych odpadów w przestrzeni publicznej. Obecnie cała odpowiedzialność za sprzątanie tzw. małpek spada na gminy i służby komunalne, które często są niedoinwestowane i mają problemy z realizacją swoich podstawowych zadań. Zdaniem autorów petycji, "małpki" są dostępne niemal wszędzie, ich niska cena i łatwa dostępność sprzyjają impulsywnemu spożyciu alkoholu i przyczyniają się do problemów społecznych i zdrowotnych oraz zaśmiecania terenów publicznych.
"Małpki" w systemie kaucyjnym?
Głos w sprawie "małpek" zabrała na portalu X minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jak przypomniała, obecny kształt systemu kaucyjnego to efekt ustawy przyjętej w poprzedniej kadencji parlamentu. "Widzę, że powróciło pytanie dlaczego system kaucyjny nie obejmuje tzw. 'małpek'. Ustawa o systemie kaucyjnym bez szkła jednorazowego została przyjęta przez parlament jeszcze poprzedniej kadencji, jako posłanka głosowałam wtedy by 'małpki' weszły do systemu" – wyjaśnia.
"Teraz maszyna ruszyła, jak już logistyka będzie działać perfekcyjnie, będziemy proponować rozszerzenie asortymentu. Na ten moment mogę potwierdzić, że statystyki systemu kaucyjnego z pierwszych tygodni są dużo lepsze niż zbiórki selektywne butelek PET do tzw. żółtych koszy" – dodała.
Obowiązujący system obejmuje głównie napoje w plastikowych butelkach i puszkach, natomiast małpki pozostają poza nim. Wiceminister klimatu Anita Sowińska podkreślała, że decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta i wymaga kilku miesięcy obserwacji działania systemu. Pierwsze decyzje mają zapaść w czerwcu 2026 r.
Niedawno szefowa jednego z operatorów systemu kaucyjnego PolKa-Polska Kaucja przyznała, że kaucją powinny zostać objęte tzw. małpki, czyli małe butelki, w których sprzedawany jest alkohol. Magdalena Markiewicz stwierdziła, że "jednorazowe butelki szklane w tym tzw. małpki powinny zostać objęte kaucją, bo to odpad".
W jej ocenie "małpki" i szkło jednorazowe to jest odpad, a nie majątek producenta jak w przypadku szkła zwrotnego. Kolejnym czynnikiem jest to, że "jest to najbardziej problematyczny odpad, który zanieczyszcza środowisko i powoduje pożary". Markiewicz podała też trzeci powód — mógłby to być sposób na ograniczenie dostępu do alkoholu. – Każde działanie, które spowoduje, że kaucja będzie istotną częścią ceny tego napoju, uważam, że jest społecznie uzasadnione – oceniła.
Czytaj też:
"Uderzają w piwo, milczą o małpkach". Związkowcy stawiają pytaniaCzytaj też:
"Giną fakty", "proszę o spokój". Duże emocje na podkomisji sejmowej
