Rząd obniża ceny paliw, Orlen "po cichu" podnosi. Domański odpowiada Kaczyńskiemu

Rząd obniża ceny paliw, Orlen "po cichu" podnosi. Domański odpowiada Kaczyńskiemu

Dodano: 
Jarosław Kaczyński i Andrzej Domański
Jarosław Kaczyński i Andrzej Domański Źródło: PAP
Miała być obniżka cen paliw, a na Orlenie po cichu podwyżki – stwierdził Jarosław Kaczyński. Prezesowi PiS odpowiedział minister finansów Andrzej Domański.

"Miała być obniżka cen paliw, a na Orlenie od 2 dni, po cichu, podwyżki! Tylko od czwartku cena hurtowa paliwa wzrosła o ok. 300 zł! Nie dość, że Tusk wstrzymywał publikację ustawy wprowadzającej obniżki, to teraz jego nominaci w Orlenie podnoszą ceny hurtowe, drenując portfele Polaków. Znowu oszustwo!" – napisał Kaczyński w sobotę (28 marca) w serwisie X.

twitter

Domański: W 2023 roku przez nieudolność PiS i Orlenu zabrakło paliwa

W odpowiedzi minister finansów Andrzej Domański stwierdził na antenie TVN24, że w ostatnich dniach hurtowe ceny paliw "bardzo wyraźnie spadały". Tłumaczył, że zależą one od ceny ropy naftowej na rynkach światowych.

– Nie możemy dopuścić do tego, co wydarzyło się w sierpniu i wrześniu 2023 r. Wtedy nie mieliśmy żadnej wojny na Bliskim Wschodzie (...), a w Polsce poprzez nieudolność PiS-u i nieudolność ówczesnego zarządu Orlenu doszło do braków na stacjach. To jest jakby taka fundamentalna odpowiedzialność państwa za to, aby pilnować dostępności paliwa – argumentował.

VAT i akcyza na paliwa w dół. Kiedy niższe ceny na stacjach?

W sobotę zostały opublikowane ustawy, które obniżają VAT na paliwa z 23 proc. do 8 proc. i akcyzę – o 29 gr na benzynie i 28 gr na oleju napędowym. Wprowadzona zostanie także cena maksymalna.

Według rządu, pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej) ma obniżyć ceny paliw na stacjach o ok. 1,2 zł na litrze. Zgodnie z przepisami, minister energii będzie codziennie publikował maksymalne stawki. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł. Kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.

Regulacje zostały przyjęte w ekspresowym tempie w piątek (27 marca), a następnie podpisane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Rządzący zapewniają, że niższe ceny paliw na stacjach zobaczymy od wtorku (31 marca). Ma to związek z kwestiami technicznymi i aktualizacją systemów.

Wojna na Bliskim Wschodzie, w Polsce drogie tankowanie

Wysokie ceny paliw to efekt wojny na Bliskim Wschodzie, którą 28 lutego rozpętały atakiem na Iran Stany Zjednoczone i Izrael. Teheran w odwecie zamknął Cieśninę Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. światowego wydobycia ropy naftowej, co wywindowało ceny do poziomu powyżej 100 dolarów za baryłkę. W piątek wieczorem (27 marca) baryłka ropy Brent kosztowała 106,89 dolara.

W sobotę (28 marca) Orlen podniósł hurtowe ceny paliw. Olej napędowy Ekodiesel zdrożał o 171 zł za metr sześcienny, a benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 o 103 zł.

Czytaj też:
Orlen podnosi ceny paliw. "Proszę przestać robić z ludzi idiotów"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: DoRzeczy.pl / TVN24
Czytaj także