Sprawca wróci do aresztu? Zwrot ws. śmiertelnego potrącenia posła

Sprawca wróci do aresztu? Zwrot ws. śmiertelnego potrącenia posła

Dodano: 
Łukasz Litewka (Lewica)
Łukasz Litewka (Lewica) Źródło: PAP / Marcin Obara
Sprawca śmiertelnego wypadku Łukasza Litewki stanie przed sądem. Prokuratura chce, żeby wrócił do aresztu.

28 kwietnia mężczyzna podejrzany o śmiertelne potrącenie posła Łukasza Litewki opuścił areszt po tym, jak wcześniej sąd zadecydował o możliwości wpłacenia 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Prokuratura wniosła zażalenie. W jej ocenie jedynie tymczasowy areszt zapewni prawidłowy przebieg śledztwa. Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Sosnowcu.

Sprawca wróci do aresztu? Jest termin rozprawy

W środę, 6 maja, prokuratura poinformowała o wyznaczeniu terminu posiedzenia odwoławczego w sprawie kierowcy, który potrącił Łukasza Litewkę. Sąd Okręgowy w Sosnowcu rozpatrzy wniosek śledczych już 12 maja. Wtedy zapadnie decyzja, czy 57-latek ponownie trafi do aresztu.

"Informuję, iż posiedzenie odwoławcze w sprawie tymczasowego aresztu dla mężczyzny podejrzanego o spowodowanie śmiertelnego wypadku z udziałem posła Łukasza Litewki odbędzie się 12 maja 2026 r. o godz. 12.00 w Sądzie Okręgowym w Sosnowcu" — czytamy we wpisie na portalu X.

twitter

Kto wpłacił kaucję?

57-latek został objęty ochroną policji ze względu niepokojące wpisy w mediach społecznościowych. Wcześniej prokuratura apelowała w mediach, aby nie działać samodzielnie i pozwolić służbom wykonywać obowiązki.

– Wciąż monitorujemy przestrzeń cyfrową. Dotychczas nie stwierdziliśmy takich incydentów, które polegałyby na jakimś bezpośrednim zagrożeniu dla podejrzanego czy jego osób najbliższych. W ramach tego śledztwa nie doszło do dodatkowych zatrzymań – mówi prok. Kilian.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu powiedział, kto wpłacił w imieniu podejrzanego 40 tys. zł kaucji. – To były osoby dla niego najbliższe – ujawnił prok. Bartosz Kilian i zaznaczył, że nie może udzielać więcej informacji w tej sprawie.

Tragiczna śmierć Łukasza Litewki

Łukasz Litewka, poseł Lewicy, zginął 23 kwietnia w tragicznym wypadku. Miał 36 lat. Jadąc na rowerze, został potrącony przez samochód. Kierowca mitsubishi, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, został w ubiegły piątek przesłuchany, a następnie usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wcześniej wykonano badania mające sprawdzić wersję wydarzeń mówiącą o zasłabnięciu za kierownicą. Kierowca wyszedł z aresztu po wpłaceniu 40 tys. kaucji. Według doniesień mediów ma policyjną ochronę.

W środę w Sosnowcu odbył się pogrzeb tragicznie zmarłego posła. W uroczystościach pogrzebowych wziął udział m.in. prezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama Marta Nawrocka.

Prezydent Karol Nawrocki odznaczył pośmiertnie posła Łukasza Litewkę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Czytaj też:
Mocny apel partnerki Litewki. "Nie twórzmy i nie powielajmy teorii spiskowych"
Czytaj też:
Śledztwo po śmierci Litewki. Wiadomo, kto wpłacił kaucję za kierowcę

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także