We wtorek rząd przyjął projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Projekt został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt ustawy zakłada, że artysta z niewielkim dochodem otrzyma dopłaty do składek ZUS. Ponadto będzie mógł korzystać ze świadczeń chorobowych oraz urlopów macierzyńskich, a także z pomocy przy zmianie zawodu.
Obok głównej idei, kontrowersje budzi też fakt powołania m.in. 140-osobowej komisji, która ma opiniować wnioski o przyznanie statusu artysty zawodowego. Członkowie komisji mają pobierać uposażenia.
Projektu broni m.in. Jan Kapela. Dołączyła do niego Klementyna Suchanow. W pogardliwym wpisie porównała "polskiego chłopa" do "artysty". Przypomnijmy, że Suchanow działała m.in. w proaborcyjnym Ogólnopolskim Strajku Kobiet. Z wykształcenia jest doktorem literaturoznawstwa.
Suchanow: "polski chłop" kontra "artyści"
"polski chłop, który nawet czasem pojedzie do Paryża i zajrzy do Luwru, obudził się w 2026 i dowiedział, że artyści mają trochę inny zawód niż górnik, rolnik czy przedsiębiorca. i że niekoniecznie jest on obliczony na hiper zysk, choć może przynieść krajowi większą chwałę niż jego krowa czy myjnia przy chacie. i że artyście państwo też może pomóc, tak jak górnikom, rolnikom czy przedsiębiorcom, a nawet księżom, choć ci to już naprawdę nic nie robią. tym bardziej, że tych artystów, którzy otrzymają pomoc jest mało. i tym bardziej, że czwartą dekadę państwo wyrabia dobrobyt, jakiego nigdy chyba w swojej historii i leży w Europie, gdzie także rzeczy tacy sami artyści mają zapewnione od kilku dekad. ale nie, polski artysta musi cierpieć i żyć w nędzy, bo to uszlachetnia i... nie budzi zawiści:)" – stwierdziła w serwisie X (pisownia oryginalna).
Po fali krytyki, tłumaczka próbowała wyjaśniać, że "przy okazji ustawy publiczność może się dowiedzieć, jak wygląda praca i egzystencja twórców". "Jestem pisarką i nie tylko i wiem, jaki to los i chciałabym oswoić Was z tym tematem, dlatego taka prowokacyjna forma, bo ewidentnie różnimy się jako społeczeństwo wybudowane na chłopstwie od kultur innych krajów Europy, gdzie państwa wspierają twórców od lat. U nas wolą wspierać kościół" – kontynuowała.
Dalej Suchanow stwierdziła, że "w niczym chłop ani ciocia pisząca wiersze do pamiętniczka nie są gorsi od artystów. tak jak artyści nie są gorsi od innych grup zawodowych". "pragnę uzmysłowić, że to specyficzny zawód i że sztuka może, ale nie musi być towarem, może być cenna z powodu innych, niematerialnych wartości. w ustawie chodzi o zawodowych twórców, którzy w PICie wykażą, że zajmują się twórczością i mają odpowiedni dorobek z ostatnich 3 lat. nie moja wina, że ministerstwo nie wyjaśniło zasad i lud tworzy jakieś spekulacje. Polskę stać na wsparcie dla artystów, tu PL odstaje od innych krajów UE. w czym są lepsi od innych grup zawodowych? że się zjednoczyli i zorganizowali, by dbać o swoją grupę zawodową, niewielką zresztą, bo jakieś 62 tys., z czego ok. 20 może uzyska wsparcie" – podsumowała, próbując przekonać do swoich racji.
Czytaj też:
Awantura wokół pomysłu Cienkowskiej. Konfederacja chce dymisji minister
