Czarnek powiedział we wtorek (21 lipca) w rozmowie z dziennikarzami, że "z zażenowaniem" przyjmuje wewnętrzne spory w PiS i zaapelował do "wszystkich przyjaciół z różnych nurtów" partii.
– Jeśli Prawo i Sprawiedliwość ma wygrać wybory, a jest na to ogromna szansa, to musi być środowiskiem wielonurtowym. Mamy ubiegać się o elektorat, który od nas odszedł, zarówno po prawej, jak i po lewej stronie – mówił. (...) Możemy zwracać się do wszystkich, ale z jednej łodzi – dodał.
– Jeżeli ktokolwiek chce wychodzić z partii Prawo i Sprawiedliwość, niech wyjdzie teraz, natychmiast i nie robi bałaganu, bo to jest żenujące. Dla całej prawicy jest to szkodliwe. Jak ktoś chce wyjść, proszę bardzo. A jak ktoś nie chce wychodzić, to proszę o minimum lojalności wobec partii – podkreślił.
Wskazał, że Polacy oczekują od PiS oferty programowej, a nie wewnętrznych kłotni.
Czarnek: Cieszę się, że Morawiecki chce być w PiS
Komentując najnowsze oświadczenie Mateusza Morawieckiego, Czarnek stwierdził, że przyjął je "nawet z zadowoleniem, bo jest w nim jedna podstawowa refleksja". – Pan premier Morawiecki, co mnie bardzo cieszy, chce być w PiS – powiedział. Zaznaczył, że w czerwcu razem odbyli spotkania w terenie, z których był "dumny".
– Chciałbym robić tak dalej, tylko do tego potrzebne jest minumum lojalności wobec partii. Rzecz nie jest w tym, czy jest stowarzyszenie takie, czy inne. Rzecz w tym, kto w tym stowarzyszeniu jest i jakie to ma zagrożenie dla finansów PiS, bo na tym polega cały problem, który zdefiniowało prezydium komitetu politycznego w ubiegłą środę – tłumaczył.
Nawiązując do uchwały o zakazie działalności w stowarzyszeniach pod groźbą usunięcia z partii, Czarnek zaznaczył, że została ona podjęta "jednogłośnie, także przez stronników nurtu pana premiera Morawieckiego", który stoi na czele stowarzyszenia Rozwój Plus.
– Wydawało mi się, że w ogóle nie ma z tym wszystkim problemu. Rozgorzała jakaś wojna, zupełnie niepotrzebna. Skończmy ją, przyjaciele. Jedno Prawo i Sprawiedliwość jest potrzebne Polsce – oznajmił.
Czytaj też:
Jan Rokita kończy współpracę z tygodnikiem "Sieci". Powodem tekst o Czarnku
