Dziennik "Berliner Zeitung" opublikował wywiad z włoskim publicystą i dziennikarzem Thomasem Fazim, który twierdzi, że finansowane przez Komisję Europejską działania przyczyniły się do zmiany władzy w Polsce w 2023 roku. Pieniądze dawane przez brukselski establishment organizacjom pozarządowym miały służyć m.in. kształtowaniu debaty publicznej na tematy polityczne w państwach z rządami niepodporządkowanymi wystarczająco celom Brukseli.
Raport Faziego "The EU's Propaganda Machine"
Fazi jest autorem raportu "The EU’s Propaganda Machine", przygotowanego dla think tanku MCC Brussels. Jego analiza bazuje na oficjalnych danych Komisji Europejskiej w zakresie dotacji dla organizacji pozarządowych, mediów, think tanków i instytucji akademickich. Raport dziennikarza potwierdza, że Komisja Europejska stworzyła rozbudowany system finansowania podmiotów, które formalnie działają niezależnie, a w praktyce realizują projekty zgodne politycznymi i ideologicznymi priorytetami agendy KE. W tym kontekście Fazi wspomniał m.in o Polsce.
Czarnek: Absolutny skandal
Nie milczy na ten temat Polsat News. Poruszył go Bogdan Rymanowski w swoim niedzielnym "Śniadaniu" z politykami. Reprezentująca Koalicję Obywatelską Katarzyna Lubnauer i Lewicę Anita Kucharska-Dziedzic przekonywały, że nic niewłaściwego się nie stało, odmienne zdanie przedstawili m.in. Radosław Fogiel z PiS i Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Głos w tej sprawie zabrał w niedzielę także poseł PiS Przemysław Czarnek. Polityk opublikował wpis na platformie X. Zwrócił w nim uwagę na to, że w istocie rzeczy doszło do ingerencji w proces wyborczy w Polsce.
"To jest absolutny skandal! Przed wyborami w 2023 roku miliony euro z zagranicy płynęły do organizacji aktywnie uczestniczących w polskiej debacie publicznej. Według przywoływanych dziś danych tylko w ramach unijnego programu CERV do polskich NGO miały trafić wielomilionowe kwoty. Część tych środowisk prowadziła działalność wymierzoną w ówczesny rząd" – czytamy we wpisie parlamentarzysty.
"Potrzebujemy pełnej transparentności finansowania NGO"
"Jeżeli zagraniczne pieniądze finansują organizacje, które w czasie kampanii próbują wpływać na polityczne decyzje Polaków, to mamy do czynienia z problemem zagranicznej ingerencji w proces wyborczy" – napisał. "O tym, kto rządzi w Polsce, mają decydować Polacy – a nie zagraniczni sponsorzy" – dodał.
"Dlatego potrzebujemy pełnej transparentności finansowania NGO: jawnych źródeł zagranicznych dotacji, jawnych kwot i jasnej informacji, na co dokładnie wydawane są pieniądze – szczególnie wtedy, gdy organizacja angażuje się w debatę polityczną lub kampanię wyborczą" – apeluje kandydat PiS na stanowisko premiera.
Takie głosy były już podnoszone w debacie publicznej, ale spotkały się z całkowitym milczeniem mainstreamu. Przykładowo mówili o tym ekolog i hydrobiolog dr. Grzegorz Chocian czy Adam Wielomski, który podkreślał po ujawnieniu afery USAID, że czas na jawność dotacji niemieckich fundacji partyjnych w Polsce.
Czytaj też:
Raport Faziego. Krasnodębski: Ingerencja była duża
