– Dwie ustawy, które tą ustawą będziemy uchylać, to są ustawy z 2009 roku z lipca i z 12 czerwca 2015 roku, ustawy przyjęte w czasach rządów pierwszej koalicji PO-PSL, ustawy które wprowadzają w Polsce de facto najdroższy prąd w UE, najdroższy dla przedsiębiorstw energochłonnych i jeden z najdroższych w stosunku do siły nabywczej dla zwykłych gospodarstw, także dla rolników – mówił Przemysław Czarnek na konferencji prasowej w Warszawie.
Czarnek liczy na poparcie prawicy
– Dlatego w odpowiedzi na skandal, bo trzeba to nazwać skandalem, odmowę Senatu w stosunku do inicjatywy pana prezydenta Nawrockiego dot. referendum w sprawie polityki klimatycznej UE, po blamażu Tuska i rządu na arenie międzynarodowej, Tusk przypomnijmy, wiosną tego roku chwalił się, że osiąga sukces na arenie międzynarodowej, ponieważ pani von der Leyen miała zrewidować politykę dot. ETS w UE, jak wiadomo z tych zapowiedzi nie wyszło nic, poza tym, że więcej pieniędzy trzeba będzie przeznaczyć na dekarbonizację, czyli uderzenie znów w polską energetykę, po tym skandalu, kiedy Senat odmówił narodu wypowiedzenia się w sprawie obniżenia cen energii, my składamy nasz projekt ustawy o wyjściu z ETS-u – mówił dalej.
Czarnek wyraził też nadzieję na poparcie wszystkich środowisk prawicowych. – I Konfederacji, i stowarzyszenia pana Morawieckiego, i również wszystkich tych, którzy w dzisiejszej koalicji 13 grudnia podobno są konserwatystami – mówił na konferencji prasowej.
Zmiany w ETS
Kilka tygodni temu Komisja Europejska przedstawiła projekt jednej z największych od lat reform unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2 – ETS.
Jedną z najważniejszych propozycji jest zobowiązanie państw członkowskich do przeznaczania co najmniej 50 proc. dochodów z aukcji uprawnień do emisji CO2 na inwestycje związane z dekarbonizacją.
Czytaj też:
Czarnek: Konieczny pokój na prawicy Czytaj też:
Największa reforma ETS od lat. Komisja Europejska ma ogłosić ważne zmiany
