Z 14,9 mld euro, które Włochy zarezerwowały w ramach unijnego programu SAFE, Rzym zamierza poprosić jedynie o 4-5 mld, czyli tyle, ile jest niezbędne do pokrycia projektów, dla których kontrakty są już podpisane.
Taki kierunek wyznaczyli premier Giorgia Meloni i minister spraw zagranicznych Antonio Tajani. Rząd postanowił obrać linię "w imię równowagi", czekając na wynik negocjacji z Komisją Europejską w sprawie większej elastyczności przy wydatkach, potrzebnej do zmierzenia się z drożejącą energią.
Rząd Meloni tnie kredyt SAFE. O 10 mld euro
– W SAFE poprosimy o mniej niż przewidziane 15 mld euro. (...) Musimy dotrzymać pewnych zobowiązań wobec NATO, ale to nie jest moment, by sięgać po ten kredyt na taką skalę. Liczymy przynajmniej na częściowo pozytywną odpowiedź. Walczymy, mamy nadzieję na pewne otwarcie – stwierdził Tajani.
– Nie możemy mówić obywatelom, że pieniądze są tylko na obronność. (...) Jeśli w obliczu kryzysów nie potrafimy dać odpowiedzi obywatelom i przedsiębiorstwom, ryzykujemy, że w tym kraju nie będzie już czego bronić. Dlatego trzeba szukać równowagi – oświadczyła Meloni.
Włochy odczuwają skutki globalnego kryzysu wywołanego wojną USA i Izraela z Iranem i zamknięciem cieśniny Ormuz, przez którą przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i gazem skroplonym (LNG).
Polska pierwsza podpisała umowę z KE
SAFE, czyli Security Action for Europe, to uruchomiony przez Unię Europejską program mający zwiększyć bezpieczeństwo państw członkowskich w obliczu rosnących napięć geopolitycznych i wojny na Ukrainie. Inicjatywa ma również wspierać rozwój europejskiego przemysłu zbrojeniowego oraz zwiększyć zdolności obronne krajów UE.
Polska jako pierwsza w UE podpisała 8 maja w Warszawie umowę z Komisją Europejską dotyczącą pożyczki do 43,7 mld euro w ramach programu SAFE na zakupy zbrojeniowe. Premier Donald Tusk ocenił, że to przełomowy moment dla Polski i dla UE.
Umowa została podpisana mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy wdrażającej SAFE.
Czytaj też:
Pierwsze umowy w ramach pożyczki SAFE podpisane. Tusk: Żeby uniknąć wojny
