Leszek Kraskowski, dziennikarz śledczy znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha informacji, m.in. dotyczących sprawy spółki Polnord, został aresztowany we wtorek (9 czerwca) na trzy miesiące. Prokuratura Rejonowa w Piasecznie postawiła mu zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz nielegalnego posiadania broni (pistoletu gazowego) i amunicji.
Bosak: Kraskowski czuł się zastraszany w związku z działalnością dziennikarską
– Widziałem po wpisach redaktora, że czegoś się obawiał i czuł się zastraszany w związku ze swoją aktywnością dziennikarską w internecie. Przypomnijmy, że nagłaśniał sprawy związane z tak zwaną aferą Polnordu i materiałami prokuratorskimi ze śledztwa, które w odniesieniu do jednego z ważnych polityków w obecnej koalicji rządzącej zostało umorzone, już po przyjęciu władzy – powiedział prezes Ruchu Narodowego w wywiadzie dla Krzysztofa Skowrońskiego na antenie Radia Wnet.
Poseł zauważył, że broń gazowa nie w każdym typie wymaga zezwolenia. Polityk nadmienił, że w sprawie niewiele wiemy i chciałby zapoznać się z komunikatem obrońcy. Prowadzący przekazał, że prawnik Kraskowskiego Łukasz Pawelski poinformował w Radio Wnet, że jak na razie nie ma dostępu ani do swojego klienta, ani do akt sprawy. Relacja mecenasa zawiera więcej zdumiewających okoliczności aresztowania dziennikarza.
"Przypomina to praktyki z czasów PRL"
Bosak powiedział, że Leszek Kraskowski nie sprawia wrażenia kogoś, kto stanowiłby zagrożenie dla innych osób. – Jeżeli dziś na antenie obrońca stwierdza, że sprawa tak wygląda, jak nam się wydaje, że wygląda, to mamy po prostu do czynienia z represjami wobec przedstawicieli mediów, działających w duchu opozycyjnym. Przypomina to praktyki z czasów PRL – odpowiada Krzysztof Bosak.
Parlamentarzysta Konfederacji zaznaczył, że wolałby, by informacje te były nieprawdziwe, jednak wszystko wskazuje, że mają one pokrycie w rzeczywistości. Bosak powiedział, że nie zna osobiście Leszka Kraskowskiego, ale jako poseł deklaruje chęć pomocy. – Na pewno jako politycy opozycji będziemy starali się udzielić pomocy, tak jak zawsze w podobnych sytuacjach, kiedy wolność i prawa obywatelskie są w Polsce łamane – zapewnił.
Czytaj też:
"Można się spodziewać najgorszego". Kaczyński nie ma złudzeńCzytaj też:
Dziennikarz ostrzega duże media. "Wykwity demokracji walczącej"Czytaj też:
Romaszewska po aresztowaniu dziennikarza: W cywilizowanym kraju byłaby burza medialna
