Aktorka Agnieszka Żulewska ukończyła Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Popularność przyniosły jej występy w produkcjach filmowych i telewizyjnych. Pierwsze doświadczenia zdobywała na planie serialu "Na Wspólnej". Wystąpiła w serialowych hitach: "Czasie honoru", "Ojcu Mateuszu" czy "Przepisie na życie". Przełomem w jej zawodowej karierze okazała się główna rola w filmie "Chemia". Żulewska dostała też główną rolę hydrologa w serialu Netflixa "Wielka woda", opowiadającym o "powodzi tysiąclecia" z 1997 roku.
39-letnia Agnieszka Żulewska przyznaje, że praca w jej zawodzie nie oznacza stałego napływu ról. W rozmowie z "Wysokimi Obcasami" zaznaczyła, że aktorstwa to też niekiedy niepewność w zakresie kolejnych propozycji zawodowych i obecnie doświadcza takiej właśnie sytuacji.
"Jestem na wypłaszczeniu"
"Obecnie zawodowo znajduję się na wypłaszczeniu. Pewne projekty czekają na premierę, a przyszłość jest niewiadoma" – wskazała. W rozmowie poruszono temat życia poza kamerą. Żulewska przyznała, że nie zamyka się na inne formy pracy i jest gotowa zarabiać w inny sposób niż scena i film. "Jestem pracowitą osobą. Mogę dużo rzeczy robić. Masażystka, ogrodniczka, pomoc kuchenna, osoba sprzątająca, niania, listonoszka, rzeźbiarka, ilustratorka, opowiadaczka. Zapraszam do kontaktu" – dodała.
Aktorka podkreśla, że nie czuje presji w związku z potrzebą rozwoju kariery. Podkreśla, że priorytetem jest dla niej obecnie bycie matką. "Wierzę, że moje wybory są słuszne, że mogę dużo czasu poświęcać synowi. Naprawdę nie wyobrażam sobie, żebym teraz mogła robić coś wbrew sobie czy pracować bez opamiętania" – wyjaśnia.
Czytaj też:
Nie odeszła, tylko ją wyrzucili? "Nie chciała z tego rezygnować"
