Jad Brexitu

Jad Brexitu

london
london
Dodano
David Cameron wypuścił z butelki dżina rasizmu i ksenofobii. Po wygranej zwolenników opuszczenia UE ofiarami nagonki na cudzoziemców padają Polacy i nie tylko. Liczba incydentów zwiększyła się tak bardzo, że w Londynie interweniował już komisarz ONZ

Chcę odzyskać nasz kraj. Chcę odzyskać nasz kraj – powtarza jak mantrę stojący przed polskim sklepem w Leeds Anglik, podkreślając, że ma już dość imigrantów. Potężny młody człowiek reporterowi BBC z dumą przedstawia się jako faszysta. Bez skrupułów pokazuje do kamery wytatuowaną na ramieniu swastykę. Na szyi napis: „England”. Po zwycięstwie zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z UE głoszenie ksenofobicznych poglądów stało się łatwiejsze. – Chcę, żeby [imigranci] wynieśli się tak szybko, jak to możliwe – stanowczo stwierdza więc przed kamerą BBC inny zwolennik Brexitu, wyraźnie się ciesząc, że może wreszcie głośno powiedzieć to, co już od dawna myśli.

W podobnym tonie dla różnych brytyjskich mediów otwarcie wypowiadają się też przedstawiciele drugiego pokolenia przybyszów z Pakistanu czy krajów afrykańskich. Niektórzy przeciwnicy migrantów z Europy Środkowo-Wschodniej posuwają się jednak dalej. „Wychodzimy z UE, koniec z polskim robactwem” – ulotki tej treści w języku angielskim pojawiły się na ulicach Huntingdon zaledwie kilka godzin po ogłoszeniu wyniku referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Z drugiej strony zalaminowanych ulotek widniał zaś napis po polsku: „Wrócić do domu polskiego szumowiny” (pisownia oryginalna). Ksenofobiczne materiały rozrzucono m.in. przed lokalnymi szkołami oraz w sąsiedztwie domów polskich imigrantów. – Zrobiło mi się naprawdę przykro – opowiadał reporterce „Cambridge News” 11-letni chłopiec polskiego pochodzenia.

Brytyjska policja wszczęła śledztwo. Za używanie mowy nienawiści grozi maksymalnie kara grzywny i pół roku więzienia. Nawet jeśli autorzy tych ulotek to prymitywni brytyjscy nacjonaliści, to gdy daną nację porównuje się do „robactwa”, nie tylko jest to obraźliwe, lecz także może być niebezpieczne. Groźby wobec „robactwa” mogą być odczytane jak podżeganie do ataku fizycznego czy wręcz morderstwa. W zeszłym tygodniu brytyjska policja aresztowała trzech mężczyzn – w wieku 16, 18 i 20 lat – którzy w biały dzień grozili śmiercią jednemu z pasażerów komunikacji miejskiej. – Wysiadaj z tramwaju! Koleś, zabiję cię. Mogę zabić kogokolwiek – tymi słowami krewki nastolatek zwrócił się w Manchesterze do starszego weterana z amerykańskim akcentem. – Jesteś brudnym małym imigrantem. Wracaj do Afryki! – wrzeszczał młody Brytyjczyk, wykrzykując: „Imigranci będą deportowani!”. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 27/2016
Cały artykuł dostępny jest w 27/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 0

Czytaj także