Wyciek danych milionów Polaków. Wiceminister: Ktoś kliknął coś niewłaściwego

Wyciek danych milionów Polaków. Wiceminister: Ktoś kliknął coś niewłaściwego

Dodano: 
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka Źródło: PAP / Marian Zubrzycki
Gdzieś po drodze ktoś musiał coś niewłaściwego kliknąć – tak wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka mówi o gigantycznym wycieku danych medycznych Polaków.

W wyniku cyberataku na firmę MyDr doszło do nadzwyczajnego wycieku danych prawie19 milionów obywateli Polski. Chodzi o duży pakiet danych wrażliwych. Informację przekazał w środę minister cyfryzacji, wicepremier Krzysztof Gawkowski. Polityk przekazał na konferencji prasowej, że podjęto natychmiastowe działania, które koncentrują się wokół tej sytuacji krytycznej. Gawkowski zapewnił, że jest w stałym kontakcie z ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, z szefową resortu zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą oraz z prezesem Urzędu Ochrony Danych Osobowych Mirosławem Wróblewskim. Również zaapelował do Polek i Polek, żeby zastrzegli swój numer PESEL.

Gramatyka: Nie wiadomo, czy dane nie zostały upublicznione

– Została okradziona prywatna firma, która zajmuje się produkcją oprogramowania dla jednostek służby zdrowia. I do tego temu przedsiębiorcy ktoś ukradł dużą paczkę danych – powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka. – Jeśli wierzyć specjalistycznym serwisom, bo z uzyskanych przez nie danych wynika, jaka była mechanika ataku, gdzieś po drodze ktoś musiał coś niewłaściwego kliknąć. Z publikacji na specjalistycznych portalach wynika, że to może być jakiś Hindus, analiza języka pokazuje, że to może być ktoś z tego regionu – dodał.

Polityk zaapelował do Polaków, aby każdy zastrzegł swój PESEL. Gramatyka przekonuje jednocześnie, że "nie ma powodu do paniki". Wiceminister przyznał, że "nie mamy żadnej pewności, że dane nie zostały upublicznione". – Nie wiemy, gdzie te dane są, pewnie w posiadaniu przestępców – stwierdził.

Oświadczenie MyDr

"W związku z informacjami dotyczącymi incydentu cyberbezpieczeństwa w firmie MyDr informujemy, że sprawa jest na bieżąco monitorowana przez właściwe służby i instytucje państwowe. Centrum e-Zdrowia pozostaje we współpracy ze służbami koordynującymi zadania związane z wyjaśnieniem incydentu i wspiera działania mające na celu ograniczenie jego potencjalnych skutków" – przekazała MyDr.

"Jednocześnie informujemy, że nie doszło do naruszenia bezpieczeństwa centralnych usług e-zdrowia. Incydent dotyczący firmy MyDr nie wpływa na dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych, recept czy usług realizowanych w publicznym systemie zdrowia" – dodano. "Mając na względzie ograniczenie potencjalnych dalszych skutków incydentu w firmie MyDr, Centrum e-Zdrowia zwiększyło poziom monitoringu i pozostaje w stanie wyższej gotowości" – napisano.

Czytaj też:
Cyberatak i wyciek danych wrażliwych milionów Polaków. Nowe informacje

Źródło: Wirtualna Polska / X
Czytaj także